"Show" Brehmera w Jarocinie. "Nie uważam, żebym przekroczył granice"

29.04.2014
Dietmar Brehmer dał się ponieść emocjom w czasie meczu z Jarotą Jarocin. Dyskutował z rywalami i kibicami. - Taki jestem i jeśli ktoś chce, żebym w Rozwoju pracował, to będę pracował tylko w taki sposób - powiedział trener.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Brehmer żywiołowo reagował na decyzje arbitra, dyskutował z kapitanem Jaroty, a po meczu wdał się w dyskusję z kibicami. - Reakcje trybun to normalna rzecz. Niepotrzebnie tylko po meczu wziąłem się za jakieś dialogi. To się absolutnie nie powinno zdarzyć. Na pewno z równowagi wytrąciło mnie kilka decyzji sędziego. A że byłem tak impulsywny? Taki jestem i jeśli ktoś chce, żebym w Rozwoju pracował, to będę pracował tylko w taki sposób. Nie tylko ja tak reaguję. Nie uważam, żebym przekroczył jakieś granice - przyznał szkoleniowiec Rozwoju Katowice.

W jego obronę stanął opiekun gospodarzy. - Nie dziwię się trenerowi, bo w wielu sytuacjach miał rację. Czasem trafiają się grupy młodych sędziów, którzy mecz widzą chyba... jadąc w pociągu - powiedział Ryszard Łukasik.
źródło: SPORT

Przeczytaj również