Rozwój - Rypin 0-1. Rok temu przy Zgody wygrała Legia. Teraz Lech...
08.09.2012
Wydarzenie
W 30. minucie goście z Rypina wyszli na prowadzenie. Akcję zainicjował bardzo aktywny na lewym skrzydle Mateusz Fredyk, który wbiegł w pole karne i dograł wzdłuż linii bramkowej do zamykającego akcję Jakuba Bojasa. Ten w pełnym biegu pewnie strzelił z pięciu metrów do siatki. Było to już jego czwarte trafienie w tym sezonie.
Bohater
Przyjemnie patrzyło się na grę Kamila Zalewskiego, 23-letniego środkowego pomocnika Rozwoju. Wychowanek Polonii Bytom imponował spokojem, dobrym wyszkoleniem technicznym i przeglądem pola. Przebłyski dobrej gry mieli też Wojciech Król i Tadeusz Tyc. Za to w zespole gości najciekawiej wyglądali Fredyk i Bojas.
Rozczarowanie
Choć teoretycznie przez większość meczu to Rozwój utrzymywał się przy piłce, to można było odnieść wrażenie, że Lech cały czas kontroluje grę. Gracze z Rypina pozwalali katowiczanom na wiele, ale tylko do 16. metra od swojej bramki. Sami natomiast wyprowadzali groźne kontry, zwłaszcza lewą flanką i wyglądali na zespół dojrzalszy. A przecież Lech tak samo jak Rozwój jest przecież beniaminkiem...
Co ciekawego
- Pierwszą okazję bramkową w tym meczu stworzyli gospodarze. W 7. minucie Tadeusz Tyc urwał się obrońcom prawym skrzydle i miękko dograł w pole karne Kamilowi Zalewskiemu. 23-letni pomocnik uderzył głową, ale piłkę zmierzającą pod poprzeczkę wybił na rzut rożny Karol Szymański.
- Kolejną groźną akcję zawodnicy Mirosława Smyły przeprowadzili 11 minut później. Tym razem z prawego skrzydła w pole karne zagrywał Wojciech Król. Piłki nie sięgnął Tyc, ale na długim słupku był jeszcze Maciej Wolny. Skrzydłowy Rozwoju huknął jednak z woleja nad poprzeczką.
- Lech mógł zdobyć bramkę do szatni. Po kontrze w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, Bojas znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Bartosz Soliński odbił jednak piłkę nogą.
- W ostatnim kwadransie przyjezdni grali w osłabieniu, bowiem w przeciągu kilkudziesięciu sekund dwie żółte kartki zobaczył Aleksander Atanacković. Serb uderzył zawodnika Rozwoju łokciem w twarz.
- W 89. minucie remis gospodarzom mógł dać kapitan. Niestety, po uderzeniu z wolnego Rafała Lisa, piłka uderzyła w poprzeczkę.
- Trenerem zespołu z województwa kujawsko-pomorskiego jest Sławomir Suchomski, były gracz m.in. Widzewa Łódź czy Lecha Poznań.
- Na trybunach stadionu przy ulicy Zgody był obecny m.in. Grzegorz Kapica, król strzelców ekstraklasy w barwach Szombierek Bytom.
- Zespół z województwa kujawsko-pomorskiego wygrał wszystkie dotychczasowe mecze wyjazdowe. W naszym regionie już raz triumfował, pokonując 1-0 Zagłębie Sosnowiec na Stadionie Ludowym.
- Rozwój przegrał ligowy mecz na własnym boisku po raz pierwszy od kwietnia 2011. Wtedy przy ulicy Zgody 3-0 wygrała Polonia Łaziska Górne.
W 30. minucie goście z Rypina wyszli na prowadzenie. Akcję zainicjował bardzo aktywny na lewym skrzydle Mateusz Fredyk, który wbiegł w pole karne i dograł wzdłuż linii bramkowej do zamykającego akcję Jakuba Bojasa. Ten w pełnym biegu pewnie strzelił z pięciu metrów do siatki. Było to już jego czwarte trafienie w tym sezonie.
Bohater
Przyjemnie patrzyło się na grę Kamila Zalewskiego, 23-letniego środkowego pomocnika Rozwoju. Wychowanek Polonii Bytom imponował spokojem, dobrym wyszkoleniem technicznym i przeglądem pola. Przebłyski dobrej gry mieli też Wojciech Król i Tadeusz Tyc. Za to w zespole gości najciekawiej wyglądali Fredyk i Bojas.
Rozczarowanie
Choć teoretycznie przez większość meczu to Rozwój utrzymywał się przy piłce, to można było odnieść wrażenie, że Lech cały czas kontroluje grę. Gracze z Rypina pozwalali katowiczanom na wiele, ale tylko do 16. metra od swojej bramki. Sami natomiast wyprowadzali groźne kontry, zwłaszcza lewą flanką i wyglądali na zespół dojrzalszy. A przecież Lech tak samo jak Rozwój jest przecież beniaminkiem...
Co ciekawego
- Pierwszą okazję bramkową w tym meczu stworzyli gospodarze. W 7. minucie Tadeusz Tyc urwał się obrońcom prawym skrzydle i miękko dograł w pole karne Kamilowi Zalewskiemu. 23-letni pomocnik uderzył głową, ale piłkę zmierzającą pod poprzeczkę wybił na rzut rożny Karol Szymański.
- Kolejną groźną akcję zawodnicy Mirosława Smyły przeprowadzili 11 minut później. Tym razem z prawego skrzydła w pole karne zagrywał Wojciech Król. Piłki nie sięgnął Tyc, ale na długim słupku był jeszcze Maciej Wolny. Skrzydłowy Rozwoju huknął jednak z woleja nad poprzeczką.
- Lech mógł zdobyć bramkę do szatni. Po kontrze w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, Bojas znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Bartosz Soliński odbił jednak piłkę nogą.
- W ostatnim kwadransie przyjezdni grali w osłabieniu, bowiem w przeciągu kilkudziesięciu sekund dwie żółte kartki zobaczył Aleksander Atanacković. Serb uderzył zawodnika Rozwoju łokciem w twarz.
- W 89. minucie remis gospodarzom mógł dać kapitan. Niestety, po uderzeniu z wolnego Rafała Lisa, piłka uderzyła w poprzeczkę.
- Trenerem zespołu z województwa kujawsko-pomorskiego jest Sławomir Suchomski, były gracz m.in. Widzewa Łódź czy Lecha Poznań.
- Na trybunach stadionu przy ulicy Zgody był obecny m.in. Grzegorz Kapica, król strzelców ekstraklasy w barwach Szombierek Bytom.
- Zespół z województwa kujawsko-pomorskiego wygrał wszystkie dotychczasowe mecze wyjazdowe. W naszym regionie już raz triumfował, pokonując 1-0 Zagłębie Sosnowiec na Stadionie Ludowym.
- Rozwój przegrał ligowy mecz na własnym boisku po raz pierwszy od kwietnia 2011. Wtedy przy ulicy Zgody 3-0 wygrała Polonia Łaziska Górne.
Polecane
II liga