Rozwój - Oława 2-1. Nerwówka w końcówce nie przeszkodziła

20.04.2013
Rozwój Katowice już przed przerwą strzelił dwie bramki MKS-owi Oława, a później mógł podwyższyć prowadzenie. Zawodnicy Mirosława Smyły, zamiast tego, w końcówce stracili gola i było bardzo nerwowo.
Wydarzenie
Po kwadransie gry, na Brynowie doszło do pierwszego wybuchu radości. Po dośrodkowaniu Łukasza Winiarczyka z rzutu rożnego, najwyżej wyskoczył do główki Sebastian Gielza. Piłka po jego strzale wpadła do bramki po rękach golkipera oławian.

Warto odnotować
- Gielza "maczał palce" również przy drugiej bramce. Napastnik katowiczan zagrał z klepki z Maciejem Wolnym, a ten mocno uderzył w górny róg.

- Na 11 minut przed końcem, goście zdobyli kontaktowego gola. Po rzucie rożnym Krzysztofa Gancarczyka Bartosza Solińskiego pokonał Michał Sikorski.

- W końcówce w pole karne katowiczan pofatygował się nawet bramkarz gości. Na nic się to jednak zdało.

- Kibice z Oławy udali się w drogę powrotną... już w przerwie, wcześniej ani razu nie zaznaczywszy swojej obecności.

- W 62. minucie Wolny uderzył z 10 metrów prosto w słupek.

-
źródło: SportSlaski.pl/Rozwój Katowice

Przeczytaj również