Rozwój - Kluczbork 2-2. Do wygranej zabrakło niewiele...

23.11.2013
Najpierw poprzeczka, a następnie soczyste uderzenie z szesnastu metrów... A to wszystko po osiemdziesiątej minucie. Mimo ataków Rozwoju, MKS ostatecznie utrzymał wynik remisowy.
Wydarzenie
Trzydziesta minuta. Wojciech Król znalazł się - niepilnowany - z piłką w polu karnym MKS-u. Młodemu zawodnikowi nie pozostało nic innego, jak umieścić futbolówkę w siatce. Co ciekawe, to było tylko chwilowe prowadzenie gospodarzy...

Bohater
Amadeusz Skrzyniarz. Bramkarz MKS-u dwoił się i troił by powstrzymać gospodarzy. To właśnie golkiperowi goście mogą zawdzięczać jednopunktową zdobycz przy Zgody.

Co ciekawego
- Gola na 1-1 zdobył Wolkiewicz. Zawodnik gości wykorzystał chwilę dekoncentracji ekipy ze Zgody, doprowadzając do remisu.

- Kolejne trafienie było dziełem Legierskiego, który wykorzystał uderzenie Hobera.

- W końcówce spotkania Sebastian Gielza został sfaulowany w polu karnym gości, przez co sędzia odgwizdał jedenastkę dla Rozwoju. Rzut karny na gola pewnie zamienił Żak.

- W osiemdziesiątej trzeciej minucie Nowotnik uderzył piłką w poprzeczkę bramki dobrze dysponowanego Skrzyniarza.

- Chwilę później Nowotnik z dystansu znów starał się zaskoczyć Skrzyniarza, ale ten był na posterunku.
źródło: SportSlaski.pl/ lajfy.com

Przeczytaj również