Rozwój - Jarota 2-0. Dzisiaj "Superman" w bramce nie był potrzebny

16.03.2013
Rozwój Katowice wygrał z Jarotą Jarocin. Zwycięstwo piłkarzy Mirosława Smyły powinno być jednak wyższe. Sytuacji do zdobycia kolejnych bramek nie brakowało. Szwankowała jednak skuteczność.
Wydarzenie
Gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Maciej Wolny. Bardzo dobrze z prawej strony dośrodkował Robert Tkocz, a napastnik Rozwoju skierował piłkę do siatki uderzeniem głową.

Warto odnotować:
- Obie drużyny od samego początku ruszyły do ataków. Pierwsi groźną okazję stworzyli gospodarze - po ładnej akcji zespołowej z około 12 metrów Tkocz strzelił nad bramką.

- Na odpowiedź gości musieliśmy czekać tylko kilka minut - trzech zawodników Rozwoju nie potrafiło dogonić Sebastiana Kamińskiego, który, widząc wychodzącego z bramki Bartosza Solińskiego, uderzył na bramkę, na szczęście obok słupka.

- Przed przerwą na listę strzelców mógł się też wpisać Tadeusz Tyc. Po jego uderzeniu głową piłka nieznacznie minęła słupek.

- Pod koniec spotkania gospodarze ruszyli z ładną kontrą. Źle wykończył ją jednak Winiarczyk. Piłka po rykoszecie wyszła na rzut rożny.

- W doliczonym czasie gry gości dobił Gabriel Nowak. Wypożyczony z Górnika Zabrze zawodnik uderzył zza pola karnego.
źródło: rozwoj.info.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również