Rozwój jak Energetyk ROW. Wiosna - na razie - lepsza od jesieni
27.04.2013
Przed rozpoczęciem rundy rewanżowej trener Rozwoju, Mirosław Smyła, zastanawiał się w rozmowie z naszym portalem, czy zmiana sposobu przygotowania przyniesie lepsze wyniki w najważniejszych meczach. - Poświęciliśmy budowanie atmosfery poprzez korzystne rezultaty osiągane w meczach sparingowych, kosztem lepszego przygotowania zespołu pod względem motorycznym i wytrzymałościowym - stwierdził w lutym szkoleniowiec. Na razie można śmiało powiedzieć, że opłaciło się. Na półmetku wiosny to drużyna ze zgody lideruje tabeli rundy rewanżowej.
W siedmiu rozegranych spotkaniach zdobyła 16 punktów. Tyle samo "oczek" ma na koncie walcząca o I ligę Bytovię, ale jeden mecz rozegrany więcej. Warto przy okazji podkreślić, że na wysokich miejscach plasują się też zespoły z Rybnika i Sosnowca. Przewodzący tabeli całego sezonu gracze Ryszarda Wieczorka zdobyli 14 punktów, ale mają aż dwa mecze w nogach mniej od ekipy ze Zgody. Identyczną zdobycz co rybniczanie, zapisali wiosną piłkarze Zagłębia (w 7 meczach). Katowicko - rybnicki pojedynek - ku naszej uciesze - zapowiada się ciekawie. Smuci jedynie postawa Rakowa Częstochowa, który jest najgorszą drużyną wiosny, z zaledwie czterema "oczkami" na koncie (0 ma wycofany po jesieni Lech Rypin). Oczywiście niedługo rybniczanie albo bytowianie mogą wyprzedzić Rozwój w tej tabeli. Nie ma co za bardzo "robić szumu", ale mówić warto, bo nie byłoby tych punktów katowiczan, gdyby nie ich dobra gra. A ROW przed rokiem powoli zaczynał grać ładną piłkę, choć nie zawsze - podobnie jak w zespole Rozwoju - było łatwo. A teraz jest o kilka kroków od I ligi!
Najbliższym zadaniem dla drużyny ze Zgody, jest walka o trzy punkty z Chrobrym Głogów. Jeżeli zawodnicy Smyły wygrają, to uda im się zwyciężyć w trzech spotkaniach pod rząd. W tym sezonie piłkarze czwartej drużyny tabeli mieli kilka takich okazji, ale nigdy się nie udawało. - Na tabelę ładnie się patrzy, ale wszystko podsumujemy na koniec, teraz to trzeba zostawić i skupiać się na każdym kolejnym rywalu - przekonuje trener Rozwoju.
W meczu przeciwko drużynie z Głogowa będzie musiał trochę przemeblować zespół. Nie będzie miał do dyspozycji Sebastiana Gielzy i Łukasza Winiarczyka, którzy muszą pauzować za kartki. To czołowi zawodnicy, Gielza jest przecież najskuteczniejszym piłkarzem beniaminka w obecnych rozgrywkach (7 goli). - Musimy dobrze przemyśleć na kogo postawić, bo od ostatniego meczu mieliśmy niewiele czasu na regenerację. Rywalizacja w drużynie jest jednak ogromna, a to cieszy. Być może od początku zagra Gabriel Nowak - informuje Smyła. Na to, że ostatnie zdanie "stanie się ciałem" bardzo liczy pomocnik wypożyczony z Górnika. Jest bardzo niezadowolony z ostatnich tygodni, bo nie wstaje z ławki od wyjazdowego meczu w Chojnicach. Na wiosnę przebywał na murawie zaledwie 128 minut.
Mecze naszych drużyn w 26. kolejce II ligi zachodniej:
Elana Toruń - Raków Częstochowa - sobota, 15:00
Rozwój Katowice - Chrobry Głogów - sobota, 17:00
Zagłębie Sosnowiec - MKS Kluczbork - niedziela, 12:00
Jarota Jarocin - Energetyk ROW Rybnik - niedziela, 15:00
W siedmiu rozegranych spotkaniach zdobyła 16 punktów. Tyle samo "oczek" ma na koncie walcząca o I ligę Bytovię, ale jeden mecz rozegrany więcej. Warto przy okazji podkreślić, że na wysokich miejscach plasują się też zespoły z Rybnika i Sosnowca. Przewodzący tabeli całego sezonu gracze Ryszarda Wieczorka zdobyli 14 punktów, ale mają aż dwa mecze w nogach mniej od ekipy ze Zgody. Identyczną zdobycz co rybniczanie, zapisali wiosną piłkarze Zagłębia (w 7 meczach). Katowicko - rybnicki pojedynek - ku naszej uciesze - zapowiada się ciekawie. Smuci jedynie postawa Rakowa Częstochowa, który jest najgorszą drużyną wiosny, z zaledwie czterema "oczkami" na koncie (0 ma wycofany po jesieni Lech Rypin). Oczywiście niedługo rybniczanie albo bytowianie mogą wyprzedzić Rozwój w tej tabeli. Nie ma co za bardzo "robić szumu", ale mówić warto, bo nie byłoby tych punktów katowiczan, gdyby nie ich dobra gra. A ROW przed rokiem powoli zaczynał grać ładną piłkę, choć nie zawsze - podobnie jak w zespole Rozwoju - było łatwo. A teraz jest o kilka kroków od I ligi!
Najbliższym zadaniem dla drużyny ze Zgody, jest walka o trzy punkty z Chrobrym Głogów. Jeżeli zawodnicy Smyły wygrają, to uda im się zwyciężyć w trzech spotkaniach pod rząd. W tym sezonie piłkarze czwartej drużyny tabeli mieli kilka takich okazji, ale nigdy się nie udawało. - Na tabelę ładnie się patrzy, ale wszystko podsumujemy na koniec, teraz to trzeba zostawić i skupiać się na każdym kolejnym rywalu - przekonuje trener Rozwoju.
W meczu przeciwko drużynie z Głogowa będzie musiał trochę przemeblować zespół. Nie będzie miał do dyspozycji Sebastiana Gielzy i Łukasza Winiarczyka, którzy muszą pauzować za kartki. To czołowi zawodnicy, Gielza jest przecież najskuteczniejszym piłkarzem beniaminka w obecnych rozgrywkach (7 goli). - Musimy dobrze przemyśleć na kogo postawić, bo od ostatniego meczu mieliśmy niewiele czasu na regenerację. Rywalizacja w drużynie jest jednak ogromna, a to cieszy. Być może od początku zagra Gabriel Nowak - informuje Smyła. Na to, że ostatnie zdanie "stanie się ciałem" bardzo liczy pomocnik wypożyczony z Górnika. Jest bardzo niezadowolony z ostatnich tygodni, bo nie wstaje z ławki od wyjazdowego meczu w Chojnicach. Na wiosnę przebywał na murawie zaledwie 128 minut.
Mecze naszych drużyn w 26. kolejce II ligi zachodniej:
Elana Toruń - Raków Częstochowa - sobota, 15:00
Rozwój Katowice - Chrobry Głogów - sobota, 17:00
Zagłębie Sosnowiec - MKS Kluczbork - niedziela, 12:00
Jarota Jarocin - Energetyk ROW Rybnik - niedziela, 15:00
Polecane
II liga