Rozwój - Gryf 1-2. Pożegnali się z własnymi kibicami porażką

21.05.2014
W ostatnim meczu tego sezonu przy Zgody, Rozwój Katowice przegrał z Gryfem Wejherowo. O porażce zadecydowała pierwsza połowa, w której większą determinacją wykazali się przyjezdni.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Wydarzenie
Goście przekonali się, że "niewykorzystane sytuacje się mszczą". Rafał Siemaszko znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy, jednak uderzył obok bramki. Gdyby trafił, byłoby 0-3 i Rozwój byłby już na łopatkach. Tymczasem, chwilę później Rafał Wawrzyńczok zdobył kontaktową bramkę, która przywróciła kibicom nadzieje.

Warto odnotować:
- Dobrze w pierwszej połowie był Maciej Osłowski. Po jego dośrodkowaniu gola uderzeniem głową mógł zdobyć Michał Skwiercz. Piłkarzowi nie wyszła asysta, ale za to sam wpisał się na listę strzelców - jeszcze w pierwszym kwadransie gry pokonał Macieja Budkę strzałem z kilkunastu metrów. Źle w tej sytuacji zachowała się obrona gospodarzy.

- Na 2-0 dla gości podwyższył - tuż przed przerwą - Krzysztof Rzepa.

- W drugiej połowie gości uratowała poprzeczka. Po zagraniu Sebastiana Gielzy uderzał Adam Żak. Zabrakło niewiele.

- Był to ostatni mecz Rozwoju na własnym stadionie w tym sezonie. Katowiczanie co prawda mają w 33. kolejce grać z KS-em Polkowice, ale ten zespół już dawno wycofał się z rozgrywek i do Katowic nie przyjedzie.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również