Rozwój - Gryf 1-1. Uratowali punkt, ale niedosyt pozostanie...

30.03.2013
Rozwój Katowice był faworytem meczu ze zmagającym się ze sporymi problemami Gryfem Wejherowo. Rywale zaczęli jednak zdecydowanie lepiej. Katowiczanie uratowali jeden punkt na 20 minut przed końcem.
Wydarzenie
Katowiczanom udało się uratować jeden punkt na 20 minut przed końcem. Ładnie z klepki zagrali po prawej stronie boiska Robert Tkocz i Szymon Kapias. Ten drugi dośrodkował prosto na głowę Sebastiana Gielzy, a napastnik Rozwoju uderzył głową tak, że piłka odbiła się jeszcze od boiska i wpadła do bramki.

Warto odnotować

- Spotkanie rozpoczęło się fatalnie dla katowiczan. Zawodnicy z Wejherowa chyba dobrze się wyspali w Będzinie, bo bardzo żwawo weszli w mecz. Grzegorz Gicewicz, który zimą był na testach w Podbeskidziu Bielsko-Biała, dośrodkował z rzutu rożnego do Rafała Siemaszki, a ten strzelił tak, że piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki Bartosza Solińskiego.

- Po raz pierwszy w podstawowym składzie Rozwoju pojawił się Gabriel Nowak, pomocnik wypożyczony z Górnika Zabrze.

- W 25. minucie mogło być już 2-0, jednak Soliński zatrzymał Jakuba Kaszubę, który dostał piłkę jak na tacy.

- W 66. minucie kolejną znakomitą szanse mieli goście. Piłkę fatalnie stracił Szymon Kapias, Siemaszko zagrał do Kaszuby, poślizgnął się Przemysław Szymiński, ale napastnik Gryfa uderzył z 15 metrów bardzo niecelnie.

- Mecz na żywo oglądał Grzegorz Niciński, były trener wejherowian, znany z występów w wielu klubach ekstraklasowych.
źródło: rozwoj.info/SportSlaski.pl

Przeczytaj również