Rozwój czeka na pierwszą bramkę w II lidze, ale o tyły też musi dbać

10.08.2013
Mecze pierwszych rund Pucharu Polski nie wyszły na dobre zawodnikom Dietmara Brehmera, bo w lidze zaliczyli falstart. W drugiej kolejce było już lepiej, bo zdobyli punkt. Pomógł w tym nowy nabytek.
Przed meczem katowiczan z UKP Zielona Góra kontrakt z naszym zespołem podpisał doświadczony bramkarz Mateusz Sławik, któremu z końcem czerwca skończyła się umowa z Górnikiem Zabrze. 32-latek od razu wskoczył do pierwszego składu zespołu ze Zgody. Jego występ można zaliczyć do udanych, bo Rozwój nie stracił gola, a przecież tydzień wcześniej MKS Kluczbork znokautował katowiczan pięcioma bramkami. - Nie tylko moja gra miała wpływ na ten pozytywny rezultat. Cały zespół zagrał lepiej niż w meczu otwierającym sezon - mówi skromnie golkiper.

Sławik miał znacznie lepsze oferty od  tej z Rozwoju. Kluby z niższych lig oferowały mu większe pieniądze. - To jednak nie wszystko. Liczy się wartość sportowa, chcę coś jeszcze osiągnąć w piłce - zapewnia. Jego dobra postawa może bardzo pomóc Rozwojowi w walce o pierwszą ósemkę tabeli. Tylko te drużyny zapewnią sobie grę w II lidze w kolejnym sezonie. Ekipy z miejsc 9-18 - w związku z reorganizacją - spadną do III ligi.

Rozwój chce w końcu wygrać ligowy mecz, ale nie będzie miał łatwo. Zmierzy się bowiem z innym zespołem z naszego województwa - Rakowem. Częstochowianie zaczęli od dwóch zwycięstw. - Każda seria kiedyś się kończy, każdy mecz to inna historia. Przy pierwszym gwizdku zawsze jest 0-0 i to się liczy. O tym, kto wygra, zadecyduje walka.

Mecze naszych drużyn w 3. kolejce II ligi zachodniej:
Wałbrzych - Zagłębie - sobota, 17:00
Raków - Rozwój - niedziela, 17:00
Polonia - Gryf (2-1, mecz w piątek)

Przeczytaj również