Raków - Rozwój 0-3. Derby dla katowiczan! Zaskakująca wygrana gości
11.08.2013
Wydarzenie
W 30. minucie Rozwój mógł prowadzić 2-0 i piłkarzom Dietmara Brehmera grałoby się o wiele łatwiej. Łukasz Winiarczyk zmarnował "setkę" po idealnym podaniu od Sebastiana Gielzy. Piłkarz przyjezdnych wyszedł sam na sam z Mateuszem Kosem, położył go, ale strzelił obok słupka.
Bohater
Po godzinie gry i kuriozalnym golu Gielzy, Rozwój prowadził 2-0. Kos wyszedł z bramki i przy wybijaniu piłki trafił wprost w przeciwnika. Ten z zimną krwią wykorzystał błąd rywala i strzelił do pustej bramki.
Rozczarowanie
Katowiczanie marnowali dziś najlepsze okazje. Na początku drugiej połowy sam na sam z Kosem stanął Przemysław Gałecki. I co? Powtórzył "wyczyn" Winiarczyka - uderzył niecelnie!
Co ciekawego
- Szkoleniowiec Rozwoju musiał zmienić koszulkę, gdyż mylił się arbitrom z zawodnikami klubu ze Zgody.
- W mecz lepiej weszli goście z Katowic i szybko objęli prowadzenie. W 5. minucie prawą stroną przedarł się Robert Tkocz, a następnie dośrodkował w stronę Roberta Mandrysza, który głową umieścił piłkę w bramce Rakowa.
- Mimo dwubramkowej straty, piłkarze gospodarzy do końca walczyli choćby o honorowe trafienie. Ładnie z wolnego uderzał m.in. Bartosz Soczyński.
- W doliczonym czasie gry trzeciego gola dla Rozwoju zdobył Robert Tkocz.
- Mateusz Słowik jest jak na razie niepokonany. Nowy bramkarz ekipy z Brynowa zachował czyste konto w drugim kolejnym meczu, w którym stał między słupkami.
- Sędzia zarządzał przerwy na uzupełnienie płynów, mimo, że w Polsce nie ma już upałów.
- Dietmar Brehmer dokonał pierwszej zmiany dopiero w 83. minucie.
- Rozwój wygrał pierwszy mecz w tym sezonie. Zdobył też premierowe gole w bieżących rozgrywkach.
- Raków zanotował pierwszą porażkę. W meczach 1. i 2. kolejki zwyciężał.
W 30. minucie Rozwój mógł prowadzić 2-0 i piłkarzom Dietmara Brehmera grałoby się o wiele łatwiej. Łukasz Winiarczyk zmarnował "setkę" po idealnym podaniu od Sebastiana Gielzy. Piłkarz przyjezdnych wyszedł sam na sam z Mateuszem Kosem, położył go, ale strzelił obok słupka.
Bohater
Po godzinie gry i kuriozalnym golu Gielzy, Rozwój prowadził 2-0. Kos wyszedł z bramki i przy wybijaniu piłki trafił wprost w przeciwnika. Ten z zimną krwią wykorzystał błąd rywala i strzelił do pustej bramki.
Rozczarowanie
Katowiczanie marnowali dziś najlepsze okazje. Na początku drugiej połowy sam na sam z Kosem stanął Przemysław Gałecki. I co? Powtórzył "wyczyn" Winiarczyka - uderzył niecelnie!
Co ciekawego
- Szkoleniowiec Rozwoju musiał zmienić koszulkę, gdyż mylił się arbitrom z zawodnikami klubu ze Zgody.
- W mecz lepiej weszli goście z Katowic i szybko objęli prowadzenie. W 5. minucie prawą stroną przedarł się Robert Tkocz, a następnie dośrodkował w stronę Roberta Mandrysza, który głową umieścił piłkę w bramce Rakowa.
- Mimo dwubramkowej straty, piłkarze gospodarzy do końca walczyli choćby o honorowe trafienie. Ładnie z wolnego uderzał m.in. Bartosz Soczyński.
- W doliczonym czasie gry trzeciego gola dla Rozwoju zdobył Robert Tkocz.
- Mateusz Słowik jest jak na razie niepokonany. Nowy bramkarz ekipy z Brynowa zachował czyste konto w drugim kolejnym meczu, w którym stał między słupkami.
- Sędzia zarządzał przerwy na uzupełnienie płynów, mimo, że w Polsce nie ma już upałów.
- Dietmar Brehmer dokonał pierwszej zmiany dopiero w 83. minucie.
- Rozwój wygrał pierwszy mecz w tym sezonie. Zdobył też premierowe gole w bieżących rozgrywkach.
- Raków zanotował pierwszą porażkę. W meczach 1. i 2. kolejki zwyciężał.
Polecane
II liga