Raków - Rozwój 0-1. Bramka "do szatni" zakończyła złą passę

24.05.2013
Po sześciu meczach bez zwycięstwa w końcu udało zdobyć się trzy punkty. Rozwój Katowice po bramce Kamila Zalewskiego pokonał Raków Częstochowa, którego kibice na wygraną czekają już od blisko miesiąca.
Wydarzenie
W pierwszej połowie lepsze wrażenie sprawiał Rozwój. Swojej przewagi długo jednak nie umiał udokumentować bramkę. Bramkarza gospodarzy udało się pokonać dopiero tuż przed przerwą. W pole karne częstochowian zagrał Sebastian Gielza, a na listę strzelców wpisał się Kamil Zalewski, który w wykorzystał sytuację sam na sam.

Warto odnotować:

- Pierwszy raz od ponad dwóch miesięcy w składzie katowiczan pojawił się Przemysław Gałecki. W wyjściowej "11" zastąpił Dawida Domańskiego, który musiał pauzować za żółte kartki.

- W pierwszej połowie bliski zdobycia bramki był Gielza, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafił piłką w poprzeczkę. Dobijać próbował Gałecki, jednak z jego uderzeniem poradził sobie Kos.

- Tuż po wznowieniu gry do wyrównania mógł doprowadzić Diego Bezerra. Z rzutu wolnego posłał piłkę tuż nad poprzeczką.

- Niecały kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry czerwoną kartkę otrzymał Bartosz Soczyński, który sfaulował Gielzę.

- Na kilka minut przed końcem spotkania Tadeusz Tyc nieszczęśliwie upadł na murawę. Mimo że wyglądało to dosyć groźnie, piłkarz wstał o własnych siłach.

- Raków kończył spotkanie w dziewiątkę. W końcówce spotkania drugą żółtą kartkę zobaczył Mastalerz.
źródło: rozwoj.info.pl

Przeczytaj również