Przemysław Szkatuła: Po meczu będzie czas na rozmowy i wspomnienia

15.11.2013
Jutrzejsze starcie Rozwoju Katowice z Polonią Bytom, będzie niewątpliwie szczególnym dla pomocnika katowiczan, Przemysława Szkatuły, który do klubu ze Zgody przyszedł właśnie z Bytomia.
- Moje serce na pewno będzie odrobinę rozdarte. Spędziłem w Bytomiu 1,5 roku i bardzo pozytywnie wspominam tamten czas. Poznałem wielu życzliwych ludzi i jutrzejsze spotkanie będzie dla mnie w nieco innej kategorii niż w przypadku reszty zespołu – mówi lewoskrzydłowy katowiczan.

Na ławce trenerskiej gospodarzy zasiądzie Dietmar Brehmer, wieloletni zawodnik Polonii a także były asystent trenera Jurija Szatałowa, z którym prowadził bytomian w ekstraklasie. – Nasz trener zapewne odczuwa dreszczyk emocji, spędził przecież w Bytomiu wiele lat. Nie daje nam jednak tego bardzo odczuć, chce, żebyśmy to spotkanie potraktowali w kategorii kolejnego meczu o punkty – ocenia Szkatuła.

Mecz Rozwoju z Polonią zapowiada się niezwykle ciekawie. To bytomianie od początku sezonu zaznaczają, że chcą liczyć się w walce o awans, zaś od Rozwoju, wymaga się przede wszystkim utrzymania. – Jak chcesz w tej lidze się utrzymać, to musisz grać o awans – ripostuje były gracz Polonii. – Nie możemy kalkulować ani oceniać, na którym miejscu znajdziemy się w tabeli. Jasne, jeżeli po sezonie będziemy plasowali się w ścisłej czołówce, będzie to dla nas pozytywna niespodzianka i motywator do dalszej pracy – mówi zawodnik katowickiej drużyny.

-Zapowiada się ciekawe widowisko, przyjedzie przecież spora liczba kibiców z Bytomia. Spotkam  jutro również wielu moich znajomych z boiska. Przed meczem najważniejsza jest koncentracja i skupienie, by wykonać najlepiej to, co do mnie należy. Po meczu jednak przyjdzie czas na wspólne rozmowy i wspomnienia – kończy Przemysław Szkatuła.
źródło: Sportslaski.pl
autor: Rafał Rymarz

Przeczytaj również