Pomocnik Rozwoju Katowice wrócił na boisko! Po blisko roku...
07.02.2013
- Po meczu Tomek powiedział, że nic go nie boli, i to jest najważniejsze - podkreślił trener Mirosław Smyła. - Samą młodością ligi nie zawojujemy. Musimy mieć trzon doświadczony, dlatego cieszę się, że „Strancol” - daj Boże - wraca do zdrowia. Czekał cały rok, a w środę należał do najlepszych zawodników na murawie. To świadczy o tym, że umiejętności mu nie brakuje. On już w zasadzie normalnie trenuje, a nie uczestniczył jeszcze w „gierkach”. Jeśli chodzi więc o grę - to w środę tak naprawdę debiutował. Wyglądało to w jego wykonaniu dobrze, bądź… bardzo dobrze. Gdyby wszyscy prezentowali się tak, jak on, to byśmy się cieszyli - dodał szkoleniowiec Rozwoju.
Bardziej wstrzemięźliwy był sam zawodnik. - To dopiero pierwszy mecz. Nie wiem, jak będę się czuł za kilka dni - wyjaśnił Stranc.
Bardziej wstrzemięźliwy był sam zawodnik. - To dopiero pierwszy mecz. Nie wiem, jak będę się czuł za kilka dni - wyjaśnił Stranc.
Polecane
II liga