Piłkarz Rozwoju wyleczył koszmarną kontuzję. "Staram się z tego śmiać"

06.02.2013
18-letni Adam Żak wznowił już treningi po ciężkiej kontuzji. Latem w grze kontrolnej zerwał więzadła przednie krzyżowe, naderwał więzadła poboczne oraz uszkodził łękotkę...
Żak kontuzji nabawił się w lipcu 2012 roku, podczas meczu z Kolejarzem Stróże. Napastnik przeszedł rehabilitację i już trenuje z zespołem. Na szczęście wszystko przebiegło zgodnie z planem. -  Na razie nie mogę jednak wykonywać wszystkich ćwiczeń. Jeszcze jest dość luźno. Wchodzę w część rozgrzewkową, później przechodzę do niektórych ćwiczeń z piłkami, jakichś przebieżek - wyjaśnia piłkarz.

- Rehabilitacja była monotonna, ale jakoś poszło. Cieszę się, że te pół roku minęło tak szybko, że mogę znów poczuć murawę, być z drużyną. W niektórych momentach były chwile załamania, że ta przerwa tyle potrwa. Patrzyło się na grających w piłkę kolegów ze świadomością, że ja nie mogę, że muszę się rehabilitować. Teraz jednak - gdy wyszedłem już na boisko - to wszystko przechyliło się w drugą stronę. Bardzo się cieszę i staram się zostawić przeszłość w tyle. Chcę jak najszybciej wrócić do gry - przyznaje Żak.

Kiedy zawodnik po raz pierwszy zagra w meczu? - Planuję, by już na obozie zacząć uczestniczyć w "gierkach". Ale ze stabilizatorem - by zabezpieczyć kolano. Może na początku marca przyjdzie czas na jakiś sparing. Nie wiadomo jednak, jak to się potoczy, jak będzie się zachowywał mój organizm - wyjaśnia i zarazem dodaje, że meczu z Kolejarzem z pamięci nie wymaże. - Tego to chyba nigdy nie zapomnę. Dziś podchodzę jednak do tego "lajtowo". Staram się z tego śmiać - mówi.
źródło: rozwoj.info.pl

Przeczytaj również