"Pewnie pokłada się nadzieję w tym, że po rundzie zostanę sprzedany"

19.03.2013
Przemysław Szymiński może być pewny miejsca w wyjściowym składzie. Nie tylko z powodu umiejętności, ale też... kontuzji, które w rundzie wiosennej prześladują jego partnerów ze środka obrony.
W pierwszym meczu kontuzji nabawił się Dawid Domański, a w drugim Przemysław Gałecki. Szymiński przekonuje jednak, że on pewnego miejsca w składzie nie ma. - Walka o miejsce w składzie toczy się cały czas. Teraz "Gała" i "Didi" wypadli, a o tym, że gram, przemawiać może też status młodzieżowca. Gdzieś tam pewnie pokłada się nadzieję w tym, że po rundzie wiosennej zostanę sprzedany i to też działa na korzyść - uważa.

W najbliższej kolejce Rozwoju Katowice zmierzy się z Zagłębiem Sosnowiec. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, że dla kibiców to bardzo ważne spotkanie... - Myślę, że podejdziemy do tego meczu tak samo, jak do innych i będziemy grali swoje. Na pewno jesteśmy podbudowani dwoma zwycięstwami i mam nadzieję, że przed nami kolejne, trzecie. A - jak wiemy - trzech meczów z rzędu w drugiej lidze jeszcze nie wygraliśmy - mówi Szymiński.
źródło: rozwoj.info.pl

Przeczytaj również