"Niektórym wydawało się, że w ciągu pięciu minut będą robić kariery"

17.09.2012
Rozwój Katowice udanie zainaugurował rozgrywki II-ligowe. Ostatnie mecze ekipy Mirosława Smyły nie były już tak dobre. - Zostaliśmy sprowadzeni na ziemię - przyznaje szkoleniowiec.
Katowiczanie przegrali dwa ostatnie spotkania - z beniaminkami - Lechem Rypin oraz MKS-em Oława. Wcześniej Rozwój przegrał także z innym nowym zespołem w tej lidze - Gryfem Wejherowo.

- Zostaliśmy sprowadzeni na ziemię. Nie wiem, czy naszym problemem nie jest to, że w czterech pierwszych kolejkach uzbieraliśmy tak dużo punktów. Mogło się wydawać, że ta hossa będzie trwała w nieskończoność, ale dostaliśmy obuchem w głowę. Wierzę, że to przyniesie efekt w postaci otrzeźwienia i zejścia na ziemię - komentuje Smyła.

- Niektórym zawodnikom w dobie ogólnej i łatwo dostępnej informacji, menedżerów i tej całej otoczki wydawało się, że w ciągu pięciu minut będą robić kariery. Nie. To nie takie proste. Wierzę, że taki zimny prysznic dla wielu chłopaków okaże się przydatny - mówi dla oficjalnej strony Rozwoju trener.
źródło: rozwoj.info.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również