"Nie mam za wiele do powiedzenia. Tak jak moi zawodnicy na boisku"

16.06.2013
- Wielu chłopaków jest tutaj tylko dlatego, że nie ma grosza w klubie. Chłopcy grają za 300-400 złotych - mówił po meczu z Rozwojem Katowice Robert Kościelak, trener Elany Toruń.
- Za dużo do powiedzenia raczej nie mam - tak jak moi chłopcy na boisku. Mamy zespół, jaki mamy i kończymy ligę na zasłużonym miejscu. Wiele, wiele pracy musimy wszyscy włożyć. Trzeba w Toruniu zastanowić się nad przyszłością piłki. Drużyna zrobiła wszystko, co było w jej mocy. W tej chwili nie było jej stać na lepszą grę. Wielu chłopaków jest tu tylko dlatego, że nie ma grosza w klubie. Nie umniejszam serca, zaangażowania, ale mimo że piłka nożna w Polsce nie jest za mocna, to czeka ich masa pracy, by grać na drugoligowym poziomie - podkreślił Kościelak.

Elana Toruń była najgorszą drużyną wiosny i na ostatnim miejscu zakończyła rozgrywki II ligi. - Za nami naprawdę ciężkie pół roku. Wiele przeżyliśmy, miejmy nadzieję że to nas w przyszłości wzmocni i wyjdziemy z tej sytuacji silniejsi, a za parę lat będziemy godnie reprezentować ten klub, bo na to zasługuje. W tej chwili jesteśmy jednak w czarnej d... Zimą walczyliśmy, by w ogóle ten klub funkcjonował. Zrobiliśmy wszystko, by uratować go ze strony finansowo-organizacyjnej, czego pokłosiem jest ten zespół. Chłopcy grają za 300-400 złotych, nie tak jak ci, którzy tu rok temu przychodzili. Mieli po 6-7 tysięcy. Nie wiem, kto wtedy te kontrakty podpisywał i układał ten klub. Sytuacja była katastrofalna, teraz jest trochę lepiej i miejmy nadzieję, że będzie szło ku lepszemu - zakończył trener.
źródło: rozwoj.info

Przeczytaj również