Mirosław Smyła: Stajemy się zespołem, który walczy o utrzymanie

21.10.2012
Rozwój Katowice coraz niżej w ligowej tabeli. Podopieczni Mirosława Smyły nie wygrali czwartego spotkania z rzędu. Przełamał się za to rywal, który na zwycięstwo czekał ponad miesiąc...
- Jedna rzecz dziś na nas wystarcza - agresywna walka od początku do końca. Górnika trzeba pochwalić, bo grał z dużą determinacją. Kolejny raz przegraliśmy po kuriozalnym błędzie, a to my po akcji Maćka Wolnego, który mógł idealnie wyłożyć piłkę Sebastianowi Gielzie, powinniśmy zdobyć gola i losy meczu potoczyłyby się zupełnie inaczej. Bezpiecznie byśmy się cofnęli... - analizował spotkanie z Górnikiem Wałbrzych Smyła.

- Graliśmy jednak nadal wysoko, a błąd środkowego obrońcy mijającego się z piłką spowodował, że wyjeżdżamy z Wałbrzycha bez punktów i coraz wyraźniej stajemy się zespołem, który - trzeba to sobie jasno powiedzieć - walczy o utrzymanie - stwierdził szkoleniowiec Rozwoju.

Dzięki bramce Daniela Zinke wałbrzyszanie wygrali pierwszy raz od ponad miesiąca. - Spadł mi kamień z serca w tej 73. minucie, która okazała się przełomowa. Potrafiliśmy strzelić bramkę, tak bardzo nam potrzebną. Ostatnio gra nam się nie układała, więc mam nadzieję, że będziemy ją poprawiać i zdobywać punkty - cieszył się Robert Bubnowicz, trener gospodarzy.
źródło: rozwoj.info.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również