Marek Klama odchodzi z Rozwoju. Był prawą ręką aż trzech szkoleniowców!

08.01.2013
Po wielu latach z Rozwojem Katowice rozstaje się Marek Klama - drugi trener drużyny, który przy Zgody pomagał Krzysztofowi Izydorowi, Damianowi Galei i Mirosławowi Smyle.
- Coś się zaczyna, coś się kończy… Pewien etap po prostu został zamknięty. Nie odchodzę jednak z klubu całkowicie - postaram się nadal być blisko drużyny, lecz bardzo ważną rolę odgrywa też rodzina i sprawy zawodowe. To przechyliło szalę - tłumaczy Marek Klama, który funkcję drugiego trenera Rozwoju sprawował od 2008 roku.  Przez kilkanaście miesięcy Klama sprawował też pieczę nad rezerwami Rozwoju.

- Przeżyłem w klubie sporo dobrego. Udało się zrobić awans z A-klasy do "okręgówki”, na pewno miałem też jakiś swój wkład w promocję do II ligi, daleko zaszliśmy w Pucharze Polski, z którego wyeliminowała nas dopiero Legia Warszawa… To są rzeczy, które mnie satysfakcjonują - wylicza Klama. Przyznaje, że świetnie zapamięta zwłaszcza mecz z Legią…

- To był z pewnością najpiękniejszy moment. Być blisko nawet nie tyle zawodników, co takich trenerów, to naprawdę przeżycie. No i… brałem wtedy udział w pierwszej od 85 lat konferencji prasowej na Rozwoju. To też fajna sprawa - uśmiecha się szkoleniowiec. Dodaje, że póki co podążania w kierunku "trenerki” nie planuje.

- Ale… nigdy nie mów nigdy! Ciężko jest rozstać się z piłką na stałe. "Siedzę” w niej już 28 lat, z czego 15 - jako trener. Jasne, że trochę żal odchodzić - nie ukrywa Marek Klama. - Na mecze Rozwoju jednak na pewno będę chodził. Bez dwóch zdań! - dopowiada na zakończenie.

źródło: rozwoj.info.pl

Przeczytaj również