Dietmar Brehmer wychodzi z cienia Jurija Szatałowa
06.06.2013
Brehmer ma małe doświadczenie w samodzielnym prowadzeniu zespołu. W Polonii Bytom był trenerem Młodej Ekstraklasy. Pierwsza drużyna była pod jego opieką przez miesiąc. Częściej pracował jako asystent. Z Jurijem Szatałowem pracował w aż trzech klubach.
- Trenerowi Szatałowowi mam dużo do zawdzięczenia. Długo razem pracowaliśmy i myślę, że to była też nasza wspólna decyzja. Byliśmy w kontakcie. Zdecydowaliśmy, że jeśli pojawi się propozycja, to będę rozmawiał. Jestem lojalny wobec niego i bardzo mu dziękuję. Pewnie na jakiś czas nasze drogi się rozchodzą, ale myślę, że jeszcze kiedyś się w zawodowym życiu spotkamy - przyznaje Brehmer.
Ostatnio Brehmer pracował z Szatałowem w Zawiszy Bydgoszcz. W trakcie sezonu zostali jednak zastąpieni przez sztab, który prowadzi Ryszard Tarasiewicz. - Bardzo gorąco wierzyliśmy - byliśmy przekonani! - że uzyskamy awans do ekstraklasy. Zawisza faktycznie jest blisko, lecz już bez nas. Prezesi po konsultacji z nami - bo była to obustronna decyzja - doszli do wniosku, że dadzą szansę innemu trenerowi. Nasze przygotowanie motoryczne i piłkarskie ma duży wkład. Trener Tarasiewicz przyszedł z nowym spojrzeniem i zdobywa punkty. Życzę mu jak najlepiej. Trudno jednak powiedzieć, że ja to planowałem... - mówi opiekun Rozwoju.
- Trenerowi Szatałowowi mam dużo do zawdzięczenia. Długo razem pracowaliśmy i myślę, że to była też nasza wspólna decyzja. Byliśmy w kontakcie. Zdecydowaliśmy, że jeśli pojawi się propozycja, to będę rozmawiał. Jestem lojalny wobec niego i bardzo mu dziękuję. Pewnie na jakiś czas nasze drogi się rozchodzą, ale myślę, że jeszcze kiedyś się w zawodowym życiu spotkamy - przyznaje Brehmer.
Ostatnio Brehmer pracował z Szatałowem w Zawiszy Bydgoszcz. W trakcie sezonu zostali jednak zastąpieni przez sztab, który prowadzi Ryszard Tarasiewicz. - Bardzo gorąco wierzyliśmy - byliśmy przekonani! - że uzyskamy awans do ekstraklasy. Zawisza faktycznie jest blisko, lecz już bez nas. Prezesi po konsultacji z nami - bo była to obustronna decyzja - doszli do wniosku, że dadzą szansę innemu trenerowi. Nasze przygotowanie motoryczne i piłkarskie ma duży wkład. Trener Tarasiewicz przyszedł z nowym spojrzeniem i zdobywa punkty. Życzę mu jak najlepiej. Trudno jednak powiedzieć, że ja to planowałem... - mówi opiekun Rozwoju.
Polecane
II liga