Calisia - Rozwój 1-2. Katowiczanie zwyciężają dzięki pięknej bramce
Wydarzenie
- W ostatnich minutach spotkania strzał zza pola karnego oddał Szymon Kapias. Pomocnik Rozwoju fatalnie sie jednak pomylił. Szanse na rehabilitację otrzymał jednak już kilkadziesiąt sekund później, gdy ponownie piłkę wyłożył mu Tadeusz Tyc. Tym razem Kapias przymierzył znacznie lepiej. Po jego uderzeniu piłka zatrzepotała w siatce zaskoczonego bramkarza Calisii.
Warto odnotować
- Goście objęli prowadzenie już po sześciu minutach gry, gdy Kamil Zalewski zdecydował się na indywidualną akcję. Minął dwóch rywali i wyłożył piłkę Wojciechowi Królowi. Wychowanek Rozwoju płaskim strzałem nie dał szans bramkarzowi rywali.
- Chwilę później to z kolei Król mógł popisać się asystą, ale po jego podaniu Sebastian Gielza przestrzelił z dziesięciu metrów.
- Goście wyrównali tuż przed przerwą. Paweł Tabaczyński skorzystał z błędu Bartosza Solińskiego. Wydawało się, że "Solin" bez trudu złapie piłkę po dośrodkowaniu z bocznego sektora boiska, ale ta odbiła się od jego kolana i napastnik rywali skorzystał z tego "prezentu".
- Gospodarze mogli wyrównać od razu po drugim golu dla Rozwoju. Soliński jednak fantastycznie zachował się przy uderzeniu Tabaczyńskiego z bliskiej odległości.