Błękitni - Rozwój 1-0. Sławik w końcu skapitulował. Ale karnego obronił!
07.09.2013
Wydarzenie
Choć gospodarze przez większość meczu mieli przewagę, zdołali ją udokumentować dopiero na 18 minut przed końcem. Wówczas, gdy Błękitnym nie wychodziło rozgrywanie akcji, sprawę w swoje ręce wziął Michał Kazimierowicz, który popisał się pięknym strzałem z dystansu. Zawodnik beniaminka uderzył z ponad 20 metrów, a piłka wpadła do bramki tuż pod poprzeczką.
Warto odnotować
- Rozwój był w arcytrudnym położeniu już od początku drugiej połowy, gdy Robert Gajda "nawinął" w polu karnym Łukasza Winiarczyka i został przez niego sfaulowany. Obrońca Rozwoju obejrzał czerwoną kartkę, a sędzia podyktował "jedenastkę". Do piłki podszedł sam poszkodowany, ale Mateusz Sławik świetnie złapał za słabe uderzenie.
- Wspomniany Sławik puścił swoją pierwszą ligową bramkę w barwach Rozwoju.
- Rozwój zagrał bardzo słabo, w pierwszej połowie nie oddając strzału na bramkę. W jego grze było za mało ruchu. Gospodarze natomiast od początku atakowali i momentami zamykali katowiczan we własnym polu karnym.
Choć gospodarze przez większość meczu mieli przewagę, zdołali ją udokumentować dopiero na 18 minut przed końcem. Wówczas, gdy Błękitnym nie wychodziło rozgrywanie akcji, sprawę w swoje ręce wziął Michał Kazimierowicz, który popisał się pięknym strzałem z dystansu. Zawodnik beniaminka uderzył z ponad 20 metrów, a piłka wpadła do bramki tuż pod poprzeczką.
Warto odnotować
- Rozwój był w arcytrudnym położeniu już od początku drugiej połowy, gdy Robert Gajda "nawinął" w polu karnym Łukasza Winiarczyka i został przez niego sfaulowany. Obrońca Rozwoju obejrzał czerwoną kartkę, a sędzia podyktował "jedenastkę". Do piłki podszedł sam poszkodowany, ale Mateusz Sławik świetnie złapał za słabe uderzenie.
- Wspomniany Sławik puścił swoją pierwszą ligową bramkę w barwach Rozwoju.
- Rozwój zagrał bardzo słabo, w pierwszej połowie nie oddając strzału na bramkę. W jego grze było za mało ruchu. Gospodarze natomiast od początku atakowali i momentami zamykali katowiczan we własnym polu karnym.
Polecane
II liga