Zagrają jeden mecz pod szyldem zarówno ligi, jak i pucharu?
25.05.2009
Ledwie kilkanaście godzin mieli piłkarze Ruchu na nacieszenie się z mistrzostwa III ligi opolskiej-śląskiej. Już w poniedziałek wrócili do ciężkiej pracy, bowiem jutro czeka ich pucharowe starcie (na szczeblu ćwierćfinału okręgu) w Będzinie z tamtejszą Sarmacją. - A zdobycie pucharu to cel na najbliższe dni - nie kryje Tomasz Baran, prezes "Cidrów". Trener Rafał Górak podejmuje rękawicę. - Kadrę mamy szeroką. Niech zawodnicy rzadziej do tej pory grający pokażą, że zasługują na miejsce w niej - zaznacza.
Gdyby radzionkowianie rzeczywiście dotarli do finału PP na szczeblu Śląskiego ZPN-u, oznaczałoby to, że przed nimi w najbliższych tygodniach jeszcze siedem spotkań: trzy ligowe (Victoria Chróścice, Pniówek Pawłowice Śląskie, BKS Stal Bielsko-Biała), trzy pucharowe (Sarmacja, w półfinale z BKS-em, oraz finał), a także decydujące starcie w Pucharze Starosty Tarnogórskiego. I właśnie ten mecz miałby być finałem wiosennych zmagań w wykonaniu Ruchu. Zaplanowano go na 17 czerwca, na Stadionie Śląskim.
Ale Puchar Polski napędził sporo kłopotów Śląskiemu ZPN-owi. O ile jutrzejsze mecze nie kolidują ze spotkaniami ligowymi, o tyle planowane na 2 czerwca półfinały staną pod znakiem zapytania, jeżeli znajdzie się w nich Ruch. BKS już tam jest. - Nasz rywal, Czarni-Góral Żywiec, oddał mecz walkowerem - informuje Marek Mandla, opiekun jedenastki z Bielska-Białej. Dlaczego? Zgody na rozegranie zawodów nie wyraziła żywiecka policja. - Mamy mały problem. Jeśli "Cidry" dołączą do bielszczan, w czwartek Wydział Gier Śląskiego ZPN-u będzie musiał wyznaczyć nowy termin pojedynku pucharowego tych ekip - mówi Teodor Wawoczny, szef Wydziału Gier śląskiej centrali. Sęk w tym, że wolnych terminów jest bardzo niewiele.
BKS - po zaplanowanej na 6 czerwca 30. kolejce - najprawdopodobniej czekać będą baraże o II ligę. Trudno byłoby zakłócać przygotowania do nich potyczką pucharową... Ale jest wyjście z całej sytuacji. Bielszczanie z Ruchem zmierzą się w lidze właśnie 6 czerwca. - Teoretycznie nie ma możliwości połączenia "dwa w jednym”, czyli gry w ramach jednego meczu o dwie różne stawki: Puchar Polski i punkty ligowe. Niewykluczone jednak, że staniemy przed koniecznością potraktowania tej konfrontacji właśnie w ten sposób - zdradza Teodor Wawoczny. Dla Śląskiego ZPN-u priorytetem jest wyłonienie zwycięzcy jeszcze przed letnią przerwą urlopową.
Gdyby radzionkowianie rzeczywiście dotarli do finału PP na szczeblu Śląskiego ZPN-u, oznaczałoby to, że przed nimi w najbliższych tygodniach jeszcze siedem spotkań: trzy ligowe (Victoria Chróścice, Pniówek Pawłowice Śląskie, BKS Stal Bielsko-Biała), trzy pucharowe (Sarmacja, w półfinale z BKS-em, oraz finał), a także decydujące starcie w Pucharze Starosty Tarnogórskiego. I właśnie ten mecz miałby być finałem wiosennych zmagań w wykonaniu Ruchu. Zaplanowano go na 17 czerwca, na Stadionie Śląskim.
Ale Puchar Polski napędził sporo kłopotów Śląskiemu ZPN-owi. O ile jutrzejsze mecze nie kolidują ze spotkaniami ligowymi, o tyle planowane na 2 czerwca półfinały staną pod znakiem zapytania, jeżeli znajdzie się w nich Ruch. BKS już tam jest. - Nasz rywal, Czarni-Góral Żywiec, oddał mecz walkowerem - informuje Marek Mandla, opiekun jedenastki z Bielska-Białej. Dlaczego? Zgody na rozegranie zawodów nie wyraziła żywiecka policja. - Mamy mały problem. Jeśli "Cidry" dołączą do bielszczan, w czwartek Wydział Gier Śląskiego ZPN-u będzie musiał wyznaczyć nowy termin pojedynku pucharowego tych ekip - mówi Teodor Wawoczny, szef Wydziału Gier śląskiej centrali. Sęk w tym, że wolnych terminów jest bardzo niewiele.
BKS - po zaplanowanej na 6 czerwca 30. kolejce - najprawdopodobniej czekać będą baraże o II ligę. Trudno byłoby zakłócać przygotowania do nich potyczką pucharową... Ale jest wyjście z całej sytuacji. Bielszczanie z Ruchem zmierzą się w lidze właśnie 6 czerwca. - Teoretycznie nie ma możliwości połączenia "dwa w jednym”, czyli gry w ramach jednego meczu o dwie różne stawki: Puchar Polski i punkty ligowe. Niewykluczone jednak, że staniemy przed koniecznością potraktowania tej konfrontacji właśnie w ten sposób - zdradza Teodor Wawoczny. Dla Śląskiego ZPN-u priorytetem jest wyłonienie zwycięzcy jeszcze przed letnią przerwą urlopową.
Polecane
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?