Trener "Cidrów" do Kompały: Nie chcę cię widzieć na oczy

27.05.2009
Piłkarzy Ruchu Radzionków czekać będą tego lata - z racji awansu do II ligi - na tyle krótkie urlopy, że kilku z nich wolne od trenera Rafała Góraka dostało już teraz.
Pisaliśmy już o problemie, jaki w końcówce sezonu stwarza trenerowi Rafałowi Górakowi terminarz III ligi opolskiej-śląskiej i Pucharu Polski na szczeblu Śląskiego ZPN-u. - Najwcześniej uda się nam zakończyć rozgrywki dopiero 17 czerwca. Tymczasem już na 25 lipca wstępnie przewidziany jest start nowego sezonu II ligi. Ponieważ musimy mieć przynajmniej cztery tygodnie na przygotowania, zanosi się zaledwie na ośmio-dziewięciodniowe urlopy dla moich zawodników - martwi się szkoleniowiec "Cidrów”. Nic dziwnego, że teraz - już po "zaklepaniu” awansu - daje więc nieco oddechu części swych podopiecznych.

Już we wczorajszym meczu pucharowym z Sarmacją nie zagrali m.in. Marek Suker i Marcin Trzcionka. Ten pierwszy ma kłopoty z mięśniem dwugłowym. - Na pewno nie będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu na sobotni mecz Victorią Chróścice. Kazałem mu po prostu dobrze wypocząć - tłumaczy Górak. W przypadku Trzcionki też chodzi o relaks. - To wciąż młodzieżowiec, a był jednym z najbardziej eksploatowanych zawodników drużyny w ciągu rozgrywek. Trzeba mu dać chwilę wytchnienia - podkreśla trener Ruchu.

W Będzinie zagrał - i jak zwykle dowodził poczynaniami ofensywnymi kolegów - Adam Kompała. To był jednak - być może - ostatni w kończących się rozgrywkach jego występ. - Powiedziałem mu wprost: "nie chcę cię widzieć na oczy w klubie przynajmniej do niedzieli” - śmieje się opiekun żółto-czarnych. Niewykluczone, że kapitan radzionkowian w późniejszych meczach też dostanie taryfę ulgową. Z drugiej strony - zdobycie Pucharu Polski na szczeblu Śl. ZPN-u to kolejny cel, jaki przed drużyną postawił prezes Tomasz Baran. Być może więc w którymś momencie pomoc doświadczonego gracza okaże się jeszcze niezbędna...
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również