Silesius pozwie Śląski ZPN o odszkodowanie za utratę sponsora?
22.07.2009
Spór między Śląskim ZPN-em i jego opolskim odpowiednikiem o miejsce zwolnione przez Walkę Zabrze rozgorzał na dobre. Pierwsi chcą, by ostatniego uczestnika nadchodzących rozgrywek III ligi wyłonił baraż między wicemistrzami dwóch śląskich grup IV ligi: Włodarem Częstochowa i Przyszłością Rogów. Drudzy nie mają wątpliwości, że do zmagań na tym szczeblu powinien zostać dopuszczony spadkowicz z zeszłego sezonu, Silesius Kotórz Mały.
W Katowicach nakreślony przez siebie scenariusz argumentują... duchem sportu. - Co z tego, że w czerwcu zajęliśmy w stawce ostatnią pozycję? To nie ma żadnego znaczenia - przekonuje Norbert Komor, prezes Silesiusa. - W myśl regulaminu, start w III lidze nam się po prostu należy! To już nie nasza wina, że w Śląskim ZPN-ie mają taki burdel. Rozumiem, że chcą na siłę dokooptować do rozgrywek swój klub, ale przepisów złamać nie mogą! - podkreśla Komor.
Rozstrzygnięcia w sprawie jak na razie jednak nie widać. Tymczasem nietrudno oprzeć się wrażeniu, że największym poszkodowanym - jeśli Opolski ZPN nie przeforsuje swojej wersji - okaże się właśnie klub z Kotórza Małego. W końcu jeszcze niedawno działacze z Opola niejako miejsce na III-ligowym froncie mu obiecali... Gdyby wydarzenia przybrały niekorzystny dla Silesiusa kształt, jego władze nie zamierzają siedzieć bezczynnie. A wręcz przeciwnie.
- Odwołamy się. Najpierw do Śląskiego ZPN-u, a potem - jeśli będzie to konieczne - do centrali w Warszawie. Ten pierwszy podmiot pozwiemy również o odszkodowanie za utratę sponsora. Udało się nam bowiem przyciągnąć pewnego darczyńcę, który jednak postawił sprawę jasno: "Wesprzemy was, ale tylko wtedy, gdy będzie tu III liga" - wyjaśnia prezes klubu. A zatem, Silesius może upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu, ale równie dobrze zostać z niczym.
W Katowicach nakreślony przez siebie scenariusz argumentują... duchem sportu. - Co z tego, że w czerwcu zajęliśmy w stawce ostatnią pozycję? To nie ma żadnego znaczenia - przekonuje Norbert Komor, prezes Silesiusa. - W myśl regulaminu, start w III lidze nam się po prostu należy! To już nie nasza wina, że w Śląskim ZPN-ie mają taki burdel. Rozumiem, że chcą na siłę dokooptować do rozgrywek swój klub, ale przepisów złamać nie mogą! - podkreśla Komor.
Rozstrzygnięcia w sprawie jak na razie jednak nie widać. Tymczasem nietrudno oprzeć się wrażeniu, że największym poszkodowanym - jeśli Opolski ZPN nie przeforsuje swojej wersji - okaże się właśnie klub z Kotórza Małego. W końcu jeszcze niedawno działacze z Opola niejako miejsce na III-ligowym froncie mu obiecali... Gdyby wydarzenia przybrały niekorzystny dla Silesiusa kształt, jego władze nie zamierzają siedzieć bezczynnie. A wręcz przeciwnie.
- Odwołamy się. Najpierw do Śląskiego ZPN-u, a potem - jeśli będzie to konieczne - do centrali w Warszawie. Ten pierwszy podmiot pozwiemy również o odszkodowanie za utratę sponsora. Udało się nam bowiem przyciągnąć pewnego darczyńcę, który jednak postawił sprawę jasno: "Wesprzemy was, ale tylko wtedy, gdy będzie tu III liga" - wyjaśnia prezes klubu. A zatem, Silesius może upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu, ale równie dobrze zostać z niczym.
Polecane
Przeczytaj również
14.04.2015
14.04.2015
Zmiany „u władzy” w Rybniku
09.03.2015
09.03.2015
Ściąga dla kibica. Co, gdzie, kiedy?
07.03.2015
07.03.2015
Glucose ROW - Energa. Skrywane atuty?