Ruch - Polonia 1-1. Cenna zdobycz czy strata punktów?
04.05.2014
Radzionkowianie mierzyli się w sobotni wieczór z Polonią Głubczyce, teoretycznie zespołem słabszym, bo mającym w dorobku o osiem punktów mniej, aniżeli futboliści Ruchu. Na boisku jednak tej różnicy nie dało się dostrzec. Po pierwszej, bezbramkowej połowie, w której przeważali miejscowi, a groźne strzały w kierunku bramki Polonii oddawali m.in. Tomasz Suchecki i Damian Sadowski, na wstępie drugiej gospodarze objęli prowadzenie. W 53. minucie do siatki Polonii trafił Łukasz Janczarek, po tym, jak wykorzystał swoją szybkość i uwolnił się spod opieki defensorów przeciwnika. Sześć minut później to przyjezdni mieli powody do radości. Rafał Czarnecki w podbramkowym zamieszaniu popisał się skutecznym strzałem od słupka, wyrównując na 1-1.
Do końca to „Cidry” atakowały, momentami mocno naciskając obronę głubczyckiej drużyny. W 70. minucie bramkarz gości z wielkim trudem wybronił uderzenie głową Wojciecha Popiela, w 83. minucie pojedynek „oko w oko” z Piotrem Kowalczykiem przegrał Janczarek. Wreszcie futbolówka w siatce bramki Polonii znalazła się w 90. minucie. Ale arbiter dopatrzył się spalonego pechowego strzelca – Tadeusza Urbainczyka. Chwilę później odgwizdał zakończenie konfrontacji, która z punktu widzenia jej przebiegu dla Ruchu Radzionków miała finisz niepomyślny...
Do końca to „Cidry” atakowały, momentami mocno naciskając obronę głubczyckiej drużyny. W 70. minucie bramkarz gości z wielkim trudem wybronił uderzenie głową Wojciecha Popiela, w 83. minucie pojedynek „oko w oko” z Piotrem Kowalczykiem przegrał Janczarek. Wreszcie futbolówka w siatce bramki Polonii znalazła się w 90. minucie. Ale arbiter dopatrzył się spalonego pechowego strzelca – Tadeusza Urbainczyka. Chwilę później odgwizdał zakończenie konfrontacji, która z punktu widzenia jej przebiegu dla Ruchu Radzionków miała finisz niepomyślny...
Polecane
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?