Ruch może grać co trzy dni... choćby i do końca sezonu
16.04.2009
Środowy dwumecz pucharowy obu (pierwszej i rezerwowej) drużyn radzionkowskiego Ruchu okazał się niezłym treningiem strzeleckim dla podopiecznych Rafała Góraka. Praktycznie bowiem wyłącznie zawodnicy z szerokiej kadry III-ligowca zdobywali bramki dla żółto-czarnych. Młodzież Artura Skowronka dzielnie zaś asystowała Markowi Kubiszowi i Adrianowi Mielcowi przy trafieniach w potyczce z Orłem Nakło (3-0).
Żeby było ciekawiej, dodajmy, że choć w środę w obu konfrontacjach wystąpiło aż 28 piłkarzy radzionkowskich, pięciu kolejnych... dostało wolne. - Paweł Adamek, Tomasz Rzepka, Dawid Sala, Adam Kompała i Sebastian Gielza mieli tylko trening. Zresztą podobnie jak paru innych, którzy w meczu z Gwarkiem Tarnowskie Góry (8-1) grali tylko po kilkanaście minut - tłumaczy Górak, mając na myśli m.in. Tomasza Stranca i Dawida Domańskiego. Trudno się więc dziwić temu, że szkoleniowiec "Cidrów” ze spokojem czeka na zbliżający się "serial" w postaci gier w systemie sobota-środa-sobota. Przypomnijmy, już w sobotę Ruch wyjeżdża do Dobrzenia Wielkiego na mecz z TOR-em, cztery dni później na Narutowicza przyjedzie Orzeł Babienica/Psary, by odrobić zaległości z pierwszej wiosennej kolejki. A 25 kwietnia Ruch - już zgodnie z pierwotnym terminarzem - podejmie Beskid Skoczów.
- Na szczęście mamy szeroką kadrę, a w niej zawodników głodnych gry. Taki układ spotkań nie przeraża mnie wcale - podkreśla Górak. Dodajmy, że III-ligowy terminarz przewiduje jeszcze dwie kolejki, rozgrywane w środku tygodnia. Do tego Ruch I będzie musiał z Ruchem II zagrać w finale Pucharu Polski na szczeblu podokręgu Bytom. Pozostaje również - zainaugurowany 1 kwietnia - Puchar Starosty Tarnogórskiego, którego finał przewidziano w czerwcu na Stadionie Śląskim. - Nie znoszę przegrywać żadnych meczów. Ani tych o punkty, ani sparingowych. W każdym więc będziemy grać wyłącznie o zwycięstwo. Choćby co trzy dni! - zaznacza opiekun żółto-czarnych.
Żeby było ciekawiej, dodajmy, że choć w środę w obu konfrontacjach wystąpiło aż 28 piłkarzy radzionkowskich, pięciu kolejnych... dostało wolne. - Paweł Adamek, Tomasz Rzepka, Dawid Sala, Adam Kompała i Sebastian Gielza mieli tylko trening. Zresztą podobnie jak paru innych, którzy w meczu z Gwarkiem Tarnowskie Góry (8-1) grali tylko po kilkanaście minut - tłumaczy Górak, mając na myśli m.in. Tomasza Stranca i Dawida Domańskiego. Trudno się więc dziwić temu, że szkoleniowiec "Cidrów” ze spokojem czeka na zbliżający się "serial" w postaci gier w systemie sobota-środa-sobota. Przypomnijmy, już w sobotę Ruch wyjeżdża do Dobrzenia Wielkiego na mecz z TOR-em, cztery dni później na Narutowicza przyjedzie Orzeł Babienica/Psary, by odrobić zaległości z pierwszej wiosennej kolejki. A 25 kwietnia Ruch - już zgodnie z pierwotnym terminarzem - podejmie Beskid Skoczów.
- Na szczęście mamy szeroką kadrę, a w niej zawodników głodnych gry. Taki układ spotkań nie przeraża mnie wcale - podkreśla Górak. Dodajmy, że III-ligowy terminarz przewiduje jeszcze dwie kolejki, rozgrywane w środku tygodnia. Do tego Ruch I będzie musiał z Ruchem II zagrać w finale Pucharu Polski na szczeblu podokręgu Bytom. Pozostaje również - zainaugurowany 1 kwietnia - Puchar Starosty Tarnogórskiego, którego finał przewidziano w czerwcu na Stadionie Śląskim. - Nie znoszę przegrywać żadnych meczów. Ani tych o punkty, ani sparingowych. W każdym więc będziemy grać wyłącznie o zwycięstwo. Choćby co trzy dni! - zaznacza opiekun żółto-czarnych.
Polecane
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?