Po dwóch porażkach z rzędu, Ruch Radzionków niespodziewanie pokonał Górnika Wesoła, choć przez 40 minut grał w dziesiątkę. Goście przegrali pierwszy - na boisku - mecz w tych rozgrywkach
Radzionków - Wesoła 1-0. Pierwsza „boiskowa” porażka wicelidera
28.09.2013
Wydarzenie meczu
Na trenerskiej ławce Ruchu siedział tym razem - w roli grającego szkoleniowca - Łukasz Gad. Zarówno Wojciech Osyra, jak i jego asystent, Adam Goździcki, ukarani zostali przez Śląski ZPN odsunięciem od dwóch spotkań, za uwagi do pracy sędziego w trakcie spotkania Skra - Ruch przed dwoma tygodniami. Obaj oglądali dzisiejszy mecz z trybun za „boksem rezerwowych” gospodarzy. Natomiast odprawę dla swych podopiecznych - tak przed meczem, jak i w przerwie - zorganizowali w... kawiarence na piętrze klubowego budynku.
Bohater meczu
Znakomicie spisywał się w bramce Ruchu Dariusz Poturalski (patrz niżej), ale i on być może nie poradziłby sobie w dwóch sytuacjach, gdyby nie Tomasz Wandzik. 19-latek pozyskany ze Stadionu Chorzów. Jeszcze w I połowie dwukrotnie zablokował na 4. metrze Marcina Smarzyńskiego i Sebastiana Hendla, skutecznie stopował też rywali po przerwie. A to wszystko z rozbitym przed przerwą nosem oraz potężnym ciosem w splot słoneczny, który w doliczonym czasie gry I połowy pozbawił go oddechu na kilkadziesiąt sekund.
Zdarzyło się
- W zespole gospodarzy pojawił się na boisku Tomasz Zdanowski. Kapitan Ruchu, który powodu urazu opuścił ubiegłotygodniowe derby z Szombierkami, w czwartek wziął już udział w treningu z pełnym obciążeniem, a dziś mógł zagrać od pierwszej minuty.
- Obrona Ruchu generalnie wróciła do swego najsilniejsze ustawienia, bo nadmiar żółtych kartek „odpokutował” Mateusz Sroka.
- Wicelider przyjechał z kolei do Radzionkowa osłabiony brakiem dwóch zawodników: Marcina Jaskierni i Koulaty’ego Thiama kontuzjowanych tydzień temu w potyczce z Piastem Strzelce Opolskie. Senegalczyk - z lewą nogą w gipsie i dwiema kulami - zasiadł na trybunie VIP-owskiej w Radzionkowie.
- Kapitalną interwencją po „główce” Sebastiana Hendla z 5 metrów popisał się w 44 min Dariusz Poturalski. Czubkami palców wybił nad bramkę piłkę zmierzającą w „okienko”.
- Tuż po zmianie stron - po przypadkowym rykoszecie - piłka trafiła na 16. metrze do Damiana Cziby, a ten zdołał zmieścić ją między nogami Wojciecha Tomaszewskiego i dał gospodarzom - jak się okazało - 3 punkty!
- Chwilę potem, gdy na murawie zwijał się Daniel Sobas, Damian Sadowski sfaulował Daniela Czaplę, który chwilę wcześniej - mimo apeli radzionkowian - nie wybił piłki na aut. Ujrzał za to czerwoną kartkę, a cała sytuacja wywołała przepychanki na murawie, w których „żółtkiem” ukarany został Marcin Smarzyński.
- To był ważny moment, bo pomocnik gości w 90 min - po odzywce do sędziego asystenta - upomniany został po raz drugi i też musiał pomaszerować do szatni parę minut wcześniej niż koledzy.
Na trenerskiej ławce Ruchu siedział tym razem - w roli grającego szkoleniowca - Łukasz Gad. Zarówno Wojciech Osyra, jak i jego asystent, Adam Goździcki, ukarani zostali przez Śląski ZPN odsunięciem od dwóch spotkań, za uwagi do pracy sędziego w trakcie spotkania Skra - Ruch przed dwoma tygodniami. Obaj oglądali dzisiejszy mecz z trybun za „boksem rezerwowych” gospodarzy. Natomiast odprawę dla swych podopiecznych - tak przed meczem, jak i w przerwie - zorganizowali w... kawiarence na piętrze klubowego budynku.
Bohater meczu
Znakomicie spisywał się w bramce Ruchu Dariusz Poturalski (patrz niżej), ale i on być może nie poradziłby sobie w dwóch sytuacjach, gdyby nie Tomasz Wandzik. 19-latek pozyskany ze Stadionu Chorzów. Jeszcze w I połowie dwukrotnie zablokował na 4. metrze Marcina Smarzyńskiego i Sebastiana Hendla, skutecznie stopował też rywali po przerwie. A to wszystko z rozbitym przed przerwą nosem oraz potężnym ciosem w splot słoneczny, który w doliczonym czasie gry I połowy pozbawił go oddechu na kilkadziesiąt sekund.
Zdarzyło się
- W zespole gospodarzy pojawił się na boisku Tomasz Zdanowski. Kapitan Ruchu, który powodu urazu opuścił ubiegłotygodniowe derby z Szombierkami, w czwartek wziął już udział w treningu z pełnym obciążeniem, a dziś mógł zagrać od pierwszej minuty.
- Obrona Ruchu generalnie wróciła do swego najsilniejsze ustawienia, bo nadmiar żółtych kartek „odpokutował” Mateusz Sroka.
- Wicelider przyjechał z kolei do Radzionkowa osłabiony brakiem dwóch zawodników: Marcina Jaskierni i Koulaty’ego Thiama kontuzjowanych tydzień temu w potyczce z Piastem Strzelce Opolskie. Senegalczyk - z lewą nogą w gipsie i dwiema kulami - zasiadł na trybunie VIP-owskiej w Radzionkowie.
- Kapitalną interwencją po „główce” Sebastiana Hendla z 5 metrów popisał się w 44 min Dariusz Poturalski. Czubkami palców wybił nad bramkę piłkę zmierzającą w „okienko”.
- Tuż po zmianie stron - po przypadkowym rykoszecie - piłka trafiła na 16. metrze do Damiana Cziby, a ten zdołał zmieścić ją między nogami Wojciecha Tomaszewskiego i dał gospodarzom - jak się okazało - 3 punkty!
- Chwilę potem, gdy na murawie zwijał się Daniel Sobas, Damian Sadowski sfaulował Daniela Czaplę, który chwilę wcześniej - mimo apeli radzionkowian - nie wybił piłki na aut. Ujrzał za to czerwoną kartkę, a cała sytuacja wywołała przepychanki na murawie, w których „żółtkiem” ukarany został Marcin Smarzyński.
- To był ważny moment, bo pomocnik gości w 90 min - po odzywce do sędziego asystenta - upomniany został po raz drugi i też musiał pomaszerować do szatni parę minut wcześniej niż koledzy.
Polecane
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?