Radzionków - Szczakowianka 2-1. W dziesiątkę łatwiej?
05.10.2013
Wydarzenie
To była sytuacja jak w starym piłkarskim porzekadle: „trzy rogi - elwer (rzut karny)”. W 41. minucie Tomasz Suchecki trzykrotnie ustawiał piłkę w narożniku boiska. Dwa pierwsze kornery - aczkolwiek dobrze wykonane - zakończyły się skutecznymi interwencjami obrońców. Po trzecim piłka spadła na 4-5. metrze, tam... odbijając się de facto od Daniela Sobasa i wpadając w sam róg bramki, dobrze strzeżonej do tego momentu przez Michała Kojdeckiego.
Bohater
Mateusz Sroka. W 93. min zachował zimną krew, trafiając w samo okienko bramki gości po kontrze, w której Ruch atakował „trzech na jednego”. Idealną asystę zaliczył przy tym trafieniu Michal Farkasz.
Co ciekawego
- Wydawało się, że losy spotkania odwróciły się w 85 minucie. Tuż przy linii bocznej pola karnego Tomasz Wandzik sfaulował Damiana Sieniawskiego, zarabiając drugą żółtą (a więc i czerwoną) kartkę. Poszkodowany zaś precyzyjnie dograł piłkę na „krótki słupek”, skąd niepilnowany Marcin Grzywa głową trafił do siatki!
- W zespole Ruchu zadebiutował między słupkami Maciej Wierzbicki. Wypożyczony z GKS-u Katowice golkiper zastąpił Dariusza Poturalskiego, który na piątkowym treningu skręcił kolano.
- Radzionkowian po raz drugi prowadził z ławki rezerwowych Łukasz Gad. Wojciech Osyra i Adam Goździcki, zawieszeni przez Wydział Dyscypliny Śląskiego ZPN-u na dwa spotkania, znów oglądali mecz z korony stadionu przy ul. Narutowicza.
- Wspomniany już Michał Kojdecki w I połowie wygrał pojedynek z najlepszym strzelcem Ruchu w tym sezonie, Damianem Czibą, zazwyczaj bezbłędnym w takich sytuacjach.
- Nim radzionkowianie przejęli inicjatywę w meczu, doskonałą okazję stworzyli sobie goście. Łukasz Przebindowski, obsłużony dokładnym podaniem przez Damiana Sieniawskiego, fatalnie jednak chybił, próbując lobować głową Wierzbickiego. A był niepilnowany na 10. metrze!
To była sytuacja jak w starym piłkarskim porzekadle: „trzy rogi - elwer (rzut karny)”. W 41. minucie Tomasz Suchecki trzykrotnie ustawiał piłkę w narożniku boiska. Dwa pierwsze kornery - aczkolwiek dobrze wykonane - zakończyły się skutecznymi interwencjami obrońców. Po trzecim piłka spadła na 4-5. metrze, tam... odbijając się de facto od Daniela Sobasa i wpadając w sam róg bramki, dobrze strzeżonej do tego momentu przez Michała Kojdeckiego.
Bohater
Mateusz Sroka. W 93. min zachował zimną krew, trafiając w samo okienko bramki gości po kontrze, w której Ruch atakował „trzech na jednego”. Idealną asystę zaliczył przy tym trafieniu Michal Farkasz.
Co ciekawego
- Wydawało się, że losy spotkania odwróciły się w 85 minucie. Tuż przy linii bocznej pola karnego Tomasz Wandzik sfaulował Damiana Sieniawskiego, zarabiając drugą żółtą (a więc i czerwoną) kartkę. Poszkodowany zaś precyzyjnie dograł piłkę na „krótki słupek”, skąd niepilnowany Marcin Grzywa głową trafił do siatki!
- W zespole Ruchu zadebiutował między słupkami Maciej Wierzbicki. Wypożyczony z GKS-u Katowice golkiper zastąpił Dariusza Poturalskiego, który na piątkowym treningu skręcił kolano.
- Radzionkowian po raz drugi prowadził z ławki rezerwowych Łukasz Gad. Wojciech Osyra i Adam Goździcki, zawieszeni przez Wydział Dyscypliny Śląskiego ZPN-u na dwa spotkania, znów oglądali mecz z korony stadionu przy ul. Narutowicza.
- Wspomniany już Michał Kojdecki w I połowie wygrał pojedynek z najlepszym strzelcem Ruchu w tym sezonie, Damianem Czibą, zazwyczaj bezbłędnym w takich sytuacjach.
- Nim radzionkowianie przejęli inicjatywę w meczu, doskonałą okazję stworzyli sobie goście. Łukasz Przebindowski, obsłużony dokładnym podaniem przez Damiana Sieniawskiego, fatalnie jednak chybił, próbując lobować głową Wierzbickiego. A był niepilnowany na 10. metrze!
Polecane
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?