Radzionków - KSZO 1-0. Fantastyczna bramka Ruchu

29.07.2009
- Kiedy widziałem, że Adrian Mielec podchodzi do piłki, to zacząłem się bać - zdradził trener KSZO. Słusznie, bo za chwilę padł piękny gol, który dał "Cidrom" awans do dalszej fazy Pucharu Polski.
Autor pięknego trafienia doskonale zna się ze szkoleniowcem ekipy z Ostrowca Świętokrzyskiego. - Prowadził mnie w Hutniku Kraków od trampkarzy do seniorów. Chciałem mu się przypomnieć w tym spotkaniu i pokazać, że robię postępy - uśmiechnął się Mielec. - To moje drugie takie trafienie w Ruchu. Podobną bramkę zdobyłem w Graczach ze Skalnikiem - wspomniał. Robert Kasperczyk wiedział co się święci, kiedy zawodnik Ruchu szykował się do strzału z odległości 20 metrów. - Znamy się, jak stare konie - podkreślił.

Był to gol na wagę zwycięstwa, choć "Cidry" miały okazje, aby wynik podwyższyć. Najbliższy szczęścia był Sebastian Gielza, który miał przed sobą pustą bramkę. Wyciągnął się jak długi, lecz piłki podanej przez Marcina Kowalskiego nie sięgnął. Szczególnie w pierwszej odsłonie, KSZO było w zdecydowanym odwrocie, choć przecież w czerwcu awansowało do I ligi. Mało tego! Rafał Górak, trener II-ligowego Ruchu, mocno zamieszał składem. - Kiedy słyszę, że w drużynie z Radzionkowa nie wystąpiło siedmiu zawodników, to... tylko zazdroszczę - pokiwał z uznaniem Kasperczyk.

Sygnały o tym, że wyprawa na Śląsk będzie mało udana, goście otrzymywali od momentu, kiedy wyjechali z Ostrowca Świętokrzyskiego. - Jechaliśmy w słońcu, pomyliliśmy drogę, na każdym skrzyżowaniu świeciło się czerwone światło, a przed przejazdami zamykały szlabany - barwnie opowiadał trener KSZO, chcąc usprawiedliwić postawę swoich piłkarzy. - Radzionków jest już w trakcie sezonu. My dopiero ligę zainagurujemy - wtórował Michał Wróbel, bramkarz ostrowczan.

"Cidry" rozpoczęły tymczasem z wysokiego "C". Jedyne co mogło zaniepokoić trenera Rafała Góraka, to kontuzje Tomasza Stranca (rozegrał dobre 45 minut) i Łukasza Pilca. Następnym rywalem jego piłkarzy w Pucharze Polski będzie Kolejarz Stróże, który po rzutach karnych wygrał z Nidą Pińczów.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również