Ostatni krok do II ligi? "Cidry" chcą iść śladem MKS-u Kluczbork

22.05.2009
Prawie 200 kibiców z Radzionkowa na trybunach kameralnego obiektu w Graczach - w takich okolicznościach gracze Ruchu mogą świętować wymarzony awans do II ligi.
W tej chwili - na cztery kolejki przed końcem sezonu - "Cidry" mają 10 punktów przewagi nad BKS-em Stal Bielsko-Biała. Zwycięstwo da im pełnię szczęścia. Awansować mogą i wtedy, gdy - nie wygrywając - osiągną podobny wynik, jak bielszczanie w Katowicach, czyli np. remis. - Ale tego scenariusza nie rozważamy. Nie wysyłamy nawet "umyślnego” na mecz Rozwój - BKS, by raportował nam jego wynik. Chcemy sprawę załatwić sami - podkreśla trener Rafał Górak.

Działacze radzionkowscy, chcąc zapewnić drużynie jak największy komfort, zdecydowali się pokryć wszystkim chętnym kibicom Ruchu koszta biletów na mecz. - Myślę, że w razie potrzeby znajdzie się i jakaś butelka szampana na uczczenie sukcesu - mówi prezes Tomasz Baran. Dla niego awans będzie potwierdzeniem słuszności obranego dwa lata temu kierunku w budowie drużyny i... klubu.

Nie oznacza to jednak, że latem w zespole świeżo upieczonego II-ligowca nie dojdzie do roszad w. Nie jest bowiem tajemnicą, że nie wszyscy zawodnicy z 28-osobowej kadry wykorzystali swą szansę. - Dziś nie wskażę tych, którzy zawiedli w sposób jednoznaczny. Łatwiej mi raczej wymienić tych, którzy - grając rzadziej - dobrze się w takich momentach spisywali. Ale nie ulega wątpliwości, że jeśli chcemy odgrywać znaczącą rolę i w II lidze, kilka zmian i wzmocnień będzie koniecznych - tłumaczy Górak.

A prezes Baran konsekwentnie przypomina, że w przyszłym sezonie marzy mu się gra w czołówce tej klasy rozgrywkowej. - MKS Kluczbork pokazał w tym sezonie, że można. Czemu więc i nam nie miałoby się udać? - pyta przekornie.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również