Obrońca... uleczy się sam

22.02.2009
Piotr Mazur piątkowy sparing Ruchu Radzionków z Przebojem Wolbrom zakończył jeszcze przed upływem 45 minut. Zastąpiony przez Dawida Domańskiego, opuścił boisko utykając.
- Mam nadzieję, że to nic poważnego - zastrzegał zaraz po końcowym gwizdku Rafał Górak. Trener "Cidrów" dał swym podopiecznym wolny weekend. Lewy obrońca żółto-czarnych też ma się stawić zajęciach.  - Myślę, że jeszcze dzień - dwa odpoczynku mu się przyda - mówi masażysta Ruchu, Marek Zorzycki.

U Mazura stwierdził silne stłuczenie mięśnia czworogłowego. - Jeżeli będzie potrzebne USG, być może w poniedziałek je wykonamy. Ale nie sądzę, by zaszła taka konieczność - dodaje Zorzycki i zauważa z uśmiechem, że Mazur najpewniej... uleczy się sam. - Jest przecież wykwalifikowanym rehabilitantem. Na co dzień pracuje w ośrodku w Reptach - podkreśla.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również