Lider zmierzy się z jedyną drużyną ligi, której... ma co udowadniać

22.04.2009
Teoretycznie nic już nie powinno przeszkodzić Ruchowi Radzionków w sięgnięciu po awans do II ligi. No chyba że dziś potknie się o najbardziej niewdzięcznego rywala w tej klasie rozgrywkowej.
Już 19 meczów bez porażki wynosi imponująca seria "Cidrów" w tym sezonie. Mało kto pamięta jednak, że podopieczni Rafała Góraka raz schodzili z boiska pokonani. Zdarzyło się to w 1. kolejce, kiedy to polegli w starciu z Orłem Babienica/Psary. To najbardziej niewdzięczny rywal, z jakim przychodzi potykać się żółto-czarnym. W ubiegłym sezonie właśnie ta drużyna znacząco przyczyniła się do tego, że radzionkowianie ostatecznie przegrali rywalizację o mistrzostwo IV ligi. Ekipa z Psar odebrała Ruchowi punkty i u siebie (1-1), i przy Narutowicza (2-2).

W tej ostatniej konfrontacji jedną z bramek dla Orła zdobył grający wtedy w... ataku Piotr Mazur. Dziś już jako zawodnik lidera pełni rolę lewego obrońcy. Generalnie rzecz biorąc obydwa kluby są mocno zaprzyjaźnione. Dowodem liczne grono eksradzionkowian, którzy swą "przystań” znajdowali właśnie w szeregach beniaminka. Dziś na Narutowicza przyjadą m.in. Dawid Mosler, Sebastian Skoczylas czy Piotr Trepka. Każdy z nich zaliczył krótszy bądź dłuższy epizod w Ruchu. Ten pierwszy jest nawet wychowankiem "Cidrów".

Zimą próbował zakotwiczyć w Orle Damian Cziba (ostatecznie trafił do Zielonych Żarki), a odszedł do Beskidu Skoczów inny były gracz Ruchu, Adrian Rzepecki. Wspomnieć jeszcze trzeba o Henryku Sobali, w nieodległej przeszłości znaczącej postaci radzionkowskiego zespołu. - Heniek długo leczył kontuzję. Wypożyczenie do Orła ma pomóc mu w odnalezieniu formy. Bardzo liczę na to, że jesienią wzmocni konkurencję w naszym zespole, już na II-ligowym froncie - ocenia szkoleniowiec gospodarzy. Sęk w tym, że Sobali dziś prawdopodobnie na boisku zabraknie. Wszystko za sprawą kontuzji przywodziciela.

Ale i w Radzionkowie są problemy. Ten największy z Tomaszem Rzepką. Stoper Ruchu wczoraj po południu poddany został badaniem rezonansem magnetycznym. Mówi się o nawet o możliwości zerwania więzadeł krzyżowych w kolanie. A to w najlepszym wypadku oznaczałoby półroczną rehabilitację. - Strata byłaby potężna, choć Michał Zioło w Dobrzeniu Wielkim z powodzeniem Tomka zastąpił - Górak przypomina, że ma szeroką i wyrównaną kadrę. Czy jednak wystarczy to na pierwsze w historii zwycięstwo ligowe nad niefartownym rywalem?
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również