Kubisz: Panowie, uwaga na "wysokiego chudzielca"!
07.04.2009
- Ruch co prawda wygrał w rundzie jesiennej w Rybniku, ale Energetyk to wciąż mocna ekipa. Zostało tam 80 procent zawodników, z którymi grałem w jednym składzie. Uważać musimy przede wszystkim na "Ronniego" Buchałę. Ten "wysoki chudzielec” niejednemu bramkarzowi i niejednej defensywie potrafi napsuć krwi - mówi "Gazza”. To właśnie m.in. z tym graczem w poprzednim sezonie rywalizował o miano najlepszego strzelca rybnickiego zespołu. I tę rywalizację... przegrał. Zdobył dla Energetyka 11 goli, Buchała - o pięć więcej.
- Hurraoptymizmu na razie jeszcze w Radzionkowie nie widać, ale doskonale zdajemy sobie sprawę z celu, jaki mamy osiągnąć. Dwa wyjazdowe zwycięstwa i pewny sukces w meczu z Walką przekonały nas, że jesteśmy dobrze do tej wiosny przygotowani - dodaje Kubisz.
Dla niego potyczka z rybniczanami będzie też swoistą rywalizacją z... rybnickimi działaczami. - Kiedy przychodziłem do Energetyka latem 2007 roku - zresztą za pośrednictwem Ryszarda Szustera - zapowiadano w klubie walkę o awans. Im jednak większe były na niego szanse, tym mniej ochoczo na tę perspektywę patrzyli szefowie klubu. Więc nasz szturm na obecną II ligę nie mógł się udać - tłumaczy snajper lidera i zdradza, że podjął już kroki prawne w celu odzyskania zaległych pensji i premii z rybnickiego klubu. Tym większą satysfakcję sprawiłaby mu jutro każda bramka strzelona gościom...
- Hurraoptymizmu na razie jeszcze w Radzionkowie nie widać, ale doskonale zdajemy sobie sprawę z celu, jaki mamy osiągnąć. Dwa wyjazdowe zwycięstwa i pewny sukces w meczu z Walką przekonały nas, że jesteśmy dobrze do tej wiosny przygotowani - dodaje Kubisz.
Dla niego potyczka z rybniczanami będzie też swoistą rywalizacją z... rybnickimi działaczami. - Kiedy przychodziłem do Energetyka latem 2007 roku - zresztą za pośrednictwem Ryszarda Szustera - zapowiadano w klubie walkę o awans. Im jednak większe były na niego szanse, tym mniej ochoczo na tę perspektywę patrzyli szefowie klubu. Więc nasz szturm na obecną II ligę nie mógł się udać - tłumaczy snajper lidera i zdradza, że podjął już kroki prawne w celu odzyskania zaległych pensji i premii z rybnickiego klubu. Tym większą satysfakcję sprawiłaby mu jutro każda bramka strzelona gościom...
Polecane
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?