Krzęciesa kończy przygodę z piłką. Zajmie się... masowaniem kolegów

04.03.2009
Już ponad cztery lata Tomasz Krzęciesa związany jest z Ruchem Radzionków. Od jesieni 2007 roku nie zagrał jednak w jego barwach ani razu. To wynik nieustających walk z urazami i chorobami.
Zawodnik ma za sobą m.in. artroskopię kolana, zapalenie ścięgna Achillesa, skręcenie stawu skokowego i cały szereg zabiegów (inwazyjnych i nie tylko). Kilka dni temu pan Tomasz oficjalnie powiedział "pas". Na boisku już go nie zobaczymy, przynajmniej w charakterze piłkarza.

Kibice jednak będą mogli go oglądać, gdy... zmierzać będzie do kontuzjowanych kolegów. Już od roku "asystował" bowiem Markowi Zorzyckiemu, masażyście Ruchu, w jego obowiązkach. Za parę miesięcy oficjalnie odbierze dyplom technika-masażysty i będzie miał już pełne uprawnienia do wykonywania tego zawodu. A władze "Cidrów" postanowiły zatrzymać go przy Narutowicza w nowej roli. Tomasz Krzęciesa zostanie więc oficjalnym masażystą zespołu rezerw Ruchu. Przy okazji zaś zamierza dalej rozwijać się zawodowo, w czym zresztą pomagają mu... własne doświadczenia z czasów uporczywej walki z kontuzjami.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również