Kompała zagra z Górnikiem
16.02.2009
To będzie mecz "w zastępstwie” odwołanej, a planowanej na sobotę potyczki z MKS-em Oława. Wałbrzyszanie to co prawda tylko IV-ligowiec, ale są bezapelacyjnym mistrzem jesieni grupy dolnośląskiej tego szczebla rozgrywek. Wygrali 13 z 15 spotkań, w dwóch pozostałych dzielili się punktami.
Mają w drużynie paru graczy z ekstraklasową przeszłością. Są takimi m.in. Piotr Przerywacz (grał w Szczakowiance Jaworzno z trenerem "Cidrów”, Rafałem Górakiem) czy Rafał Majka, a także bramkarz Damian Jaroszewski, który był pierwszym Polakiem w lidze... estońskiej. U ich steru stoi inny znany z ligowych boisk zawodnik, Robert Bubnowicz. O klasie Górnika świadczy również ich niedawne zwycięstwo nad I-ligowym GKP Gorzów Wielkopolski.
Dla Rafała Góraka najważniejsza wiadomość wiąże się jednak z Adamem Kompałą. U "skopanego" w sobotę przez jednego z graczy Miedzi Legnica lidera radzionkowskiej ekipy podejrzewano nawet złamanie nogi. Ostatecznie jednak zdiagnozowano stłuczenie piszczela. - Adam jest twardy i już zapowiedział, że przeciwko Górnikowi zagra - podkreśla szkoleniowiec Ruchu. Nie będzie on mógł za to skorzystać z usług Roberta Laska, który narzeka na kłopoty z przywodzicielem.
Do domów piłkarze lidera opolsko-śląskiej III ligi wrócą w środę.
Mają w drużynie paru graczy z ekstraklasową przeszłością. Są takimi m.in. Piotr Przerywacz (grał w Szczakowiance Jaworzno z trenerem "Cidrów”, Rafałem Górakiem) czy Rafał Majka, a także bramkarz Damian Jaroszewski, który był pierwszym Polakiem w lidze... estońskiej. U ich steru stoi inny znany z ligowych boisk zawodnik, Robert Bubnowicz. O klasie Górnika świadczy również ich niedawne zwycięstwo nad I-ligowym GKP Gorzów Wielkopolski.
Dla Rafała Góraka najważniejsza wiadomość wiąże się jednak z Adamem Kompałą. U "skopanego" w sobotę przez jednego z graczy Miedzi Legnica lidera radzionkowskiej ekipy podejrzewano nawet złamanie nogi. Ostatecznie jednak zdiagnozowano stłuczenie piszczela. - Adam jest twardy i już zapowiedział, że przeciwko Górnikowi zagra - podkreśla szkoleniowiec Ruchu. Nie będzie on mógł za to skorzystać z usług Roberta Laska, który narzeka na kłopoty z przywodzicielem.
Do domów piłkarze lidera opolsko-śląskiej III ligi wrócą w środę.
Polecane
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?