Kibice Ruchu chcieli Janoszkę!
26.04.2009
Ruch Radzionków i Beskid Skoczów to dziś dwie skrajności III-ligowej rzeczywistości. Prezes Tomasz Baran już zaangażował w żółto-czarnych szeregach kilku zawodników z ekstraklasową przeszłością, myśli o kolejnych wzmocnieniach. Skoczowscy piłkarze z kolei grają za symboliczny "uścisk ręki prezesa”. Bo już nawet nie trenera. - Wyjechał na kilka dni. Tak nas poinformowano - mówił w sobotę Ireneusz Kościelniak.
Doświadczony obrońca (trzy razy Puchar Polski z Amicą, 133 mecze w ekstraklasie) w minionym tygodniu prowadził zajęcia Beskidu. - I sam wymyśliłem taktykę na mecz z Ruchem - podkreślał z dumą. Taktyka była prosta - zagęszczenie przedpola własnej bramki - ale okazała się nader skuteczna. "Cidry” grały systemem tysiąca podań. - Jakby chcieli mi wjechać z piłką do siatki - komentował niespełna 20-letni bramkarz Beskidu, Paweł Góra.
Nieporadność gospodarzy w ofensywie rozdrażniła nie tylko wspomnianego prezesa klubu, u którego irytacja rosła z minuty na minutę. Zdenerwowała też miejscowych kibiców, którzy w pewnym momencie zaczęli skandować: "Marian Janoszka”. Najwidoczniej wspomnienia o snajperskich popisach "króla Radzionkowa" wciąż są żywe. A tenże... skromnie stał przy wejściu do budynku klubowego. - Już zacząłem się rozglądać w poszukiwaniu butów - śmiał się po końcowym gwizdku. Kiedyś - jeszcze w ekstraklasie - zdarzyło mu się właśnie z tego miejsca wbiec na boisko, by skutecznie wyegzekwować "jedenastkę”. To było w trakcie spotkania z ŁKS-em Łódź, już w doliczonym czasie pierwszej połowy. Janoszka strzelił celnie, choć pół twarzy miał... zaklejone z powodu pękniętego łuku brwiowego.
Teraz "Ecika” zabrakło najbardziej w 87 minucie. Okazało się, że Adrian Mielec nie jest tak dobrym wykonawcą rzutów karnych. Jego uderzenie odbił Paweł Góra, który sparował też poprawkę Piotra Giela. - Pierwszy strzał obroniłem instynktownie. Zawsze rzucam się w ten róg. Ale drugi - już w pełni świadomie. Wiedziałem, gdzie leci piłka i wystawiłem rękę - opisywał swą fantastyczną interwencję młodziak z Bielska-Białej. To nie pomyłka. Góra jest bowiem tylko wypożyczony do Beskidu z Podbeskidzia. Jeżeli będzie dalej prezentować taką formę, może być jesienią poważnym konkurentem dla Łukasza Merdy i Sebastiana Szymańskiego...
Doświadczony obrońca (trzy razy Puchar Polski z Amicą, 133 mecze w ekstraklasie) w minionym tygodniu prowadził zajęcia Beskidu. - I sam wymyśliłem taktykę na mecz z Ruchem - podkreślał z dumą. Taktyka była prosta - zagęszczenie przedpola własnej bramki - ale okazała się nader skuteczna. "Cidry” grały systemem tysiąca podań. - Jakby chcieli mi wjechać z piłką do siatki - komentował niespełna 20-letni bramkarz Beskidu, Paweł Góra.
Nieporadność gospodarzy w ofensywie rozdrażniła nie tylko wspomnianego prezesa klubu, u którego irytacja rosła z minuty na minutę. Zdenerwowała też miejscowych kibiców, którzy w pewnym momencie zaczęli skandować: "Marian Janoszka”. Najwidoczniej wspomnienia o snajperskich popisach "króla Radzionkowa" wciąż są żywe. A tenże... skromnie stał przy wejściu do budynku klubowego. - Już zacząłem się rozglądać w poszukiwaniu butów - śmiał się po końcowym gwizdku. Kiedyś - jeszcze w ekstraklasie - zdarzyło mu się właśnie z tego miejsca wbiec na boisko, by skutecznie wyegzekwować "jedenastkę”. To było w trakcie spotkania z ŁKS-em Łódź, już w doliczonym czasie pierwszej połowy. Janoszka strzelił celnie, choć pół twarzy miał... zaklejone z powodu pękniętego łuku brwiowego.
Teraz "Ecika” zabrakło najbardziej w 87 minucie. Okazało się, że Adrian Mielec nie jest tak dobrym wykonawcą rzutów karnych. Jego uderzenie odbił Paweł Góra, który sparował też poprawkę Piotra Giela. - Pierwszy strzał obroniłem instynktownie. Zawsze rzucam się w ten róg. Ale drugi - już w pełni świadomie. Wiedziałem, gdzie leci piłka i wystawiłem rękę - opisywał swą fantastyczną interwencję młodziak z Bielska-Białej. To nie pomyłka. Góra jest bowiem tylko wypożyczony do Beskidu z Podbeskidzia. Jeżeli będzie dalej prezentować taką formę, może być jesienią poważnym konkurentem dla Łukasza Merdy i Sebastiana Szymańskiego...
Polecane
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?