Gielza wierzy w awans

10.09.2008
- Nie jest już tak jak bywało kiedyś, że w walce o najwyższe lokaty liczyło się tylko kilka drużyn, a reszta wyraźnie odstawała. III-ligowe kluby prezentują bardzo wyrównany poziom - uważa Sebastian Gielza, napastnik Ruchu Radzionków.

Sobotnie wyjazdowe zwycięstwo z Energetykiem ROW Rybnik dało zespołowi z Radzionkowa fotel lidera opolsko-śląskiej III ligi. Przodownictwo w tabeli "Cidrów" nie jest dla nikogo niespodzianką. Dość powiedzieć, że w drużynie Rafała Góraka murowanego kandydata do awansu widzą... dosłownie wszyscy. I nie jest to wcale opinia przesadzona. Trudno bowiem znaleźć osobę, która faworyta ligi upatrywałaby w innym zespole.

 

- Wiedzieliśmy, że spotkanie w Rybniku będzie dla nas jednym z najważniejszych w tej rundzie. Tym bardziej cieszą trzy punkty - przyznaje Sebastian Gielza, napastnik Ruchu. - Zdajemy sobie sprawę, że to dopiero początek sezonu, ale mamy nadzieję, że będziemy liderować stawce już do samego końca. W pewnym momencie może przytrafić się nam kilka słabszych występów, ale nie powinno być ich jednak wiele. Myślę, że awansujemy - zaznacza były zawodnik GKS Katowice.

 

28-latek, mimo trzech bramek strzelonych od początku rozgrywek, przyznaje, że do optymalnej formy trochę jeszcze brakuje. - Nie jestem do końca zadowolony ze swojej dyspozycji - potwierdza. Pewne znaczenie może mieć przeskok do niższej klasy rozgrywkowej. A ten jest przecież znaczny, bo aż o dwa szczeble. - Różnica pomiędzy obecną I i III ligą jest spora. Gra się tutaj nieco inaczej. Nie jest już jednak tak jak bywało kiedyś, że w walce o najwyższe lokaty liczyło się tylko kilka drużyn, a reszta wyraźnie odstawała. III-ligowe kluby prezentują bardzo wyrównany poziom - zauważa Gielza.

autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również