Dream team z Radzionkowa wraca do walki o awans

20.03.2009
Gdyby porównywać tylko składy obu zespołów, które staną dziś naprzeciw siebie, trudno byłoby spodziewać się jakichkolwiek emocji. Faworyt jest tylko jeden.
Poziom adrenaliny podnosi fakt, że to wiosenna inauguracja, a więc droga w nieznane. - Nie można dopuścić do tego, by pierwszy mecz był niewiadomą - podkreśla trener Rafał Górak. - Coś tam więc o tym rywalu wiemy...

Tak naprawdę jednak klucz do sukcesu tkwi w samej drużynie radzionkowskiej. A właśnie ona jest dziś największą zagadką! - Gdyby liga zaczynała się dziś, posłałbym w bój taką właśnie jedenastkę - mówił dwa tygodnie temu, po sparingu z Zagłębiem Sosnowiec (0-1) opiekun "Cidrów”. Od tego czasu jednak Ruch zdążył zagrać jeszcze kolejny mecz kontrolny - z Górnikiem MK Katowice (7-0), a w nim zagrał skład nieco zmodyfikowany. Wskoczył do niego m.in. Marek Kubisz, a świetną dyspozycją strzelecką błysnął Marek Suker (hat-trick).

Całkiem możliwy jest scenariusz, w którym zabraknie w aktualnym składzie strzelców goli z jesiennego spotkania z Silesiusem. Trafiali wtedy dla Ruchu Marcin Kocur (dwa razy) oraz Robert Lasek i Tomasz Stranc. Z tego tercetu tylko ten ostatni był w zimowych sparingach członkiem (teoretycznie) podstawowej jedenastki.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również