Dlaczego Ruch Radzionków przegrał? Tłumaczy trener "Cidrów"
03.11.2014
Dla radzionkowian była to pierwsza porażka na własnym obiekcie od kwietnia tego roku. W obecnych rozgrywkach Ruch wcześniej przegrał raz, ale na wyjeździe. - Dziękujemy bardzo naszym kibicom, że wsparli nas w trakcie i po meczu. Bardzo żałujemy, że w ostatnim spotkaniu rundy jesiennej na własnym boisku nie byliśmy w stanie sięgnąć po trzy punkty. Taka jest już piłka, że nie zawsze jest tak, jakby się tego chciało. Popełniliśmy za dużo błędów, by móc myśleć o dobrym wyniku - ocenił trener Wojciech Osyra.
- Wyszliśmy na mecz z określonymi założeniami, później w raz z upływem meczu i wynikiem, wielokrotnie je zmienialiśmy. Ale przeciwnik dobrze ustawił się taktycznie, uprzykrzając nam życie, a potem przeszedł do głębokiej defensywy, przez którą nie umieliśmy się przebić. Na pewno staraliśmy się, dążyliśmy do realizacji swoich wytycznych, piłkarze pracowali w swoich strefach na boisku, ale na za dużo przeciwnik nam nie pozwolił. Decydujący był fakt, że nie potrafiliśmy stworzyć sobie takich sytuacji bramkowych, jakie stwarzaliśmy w poprzednich meczach, a w bardzo prosty sposób, po szybkim ataku przeciwnika, na jaki uczulaliśmy się na odprawie przed meczem, traciliśmy gole - przyznał szkoleniowiec.
- Wyszliśmy na mecz z określonymi założeniami, później w raz z upływem meczu i wynikiem, wielokrotnie je zmienialiśmy. Ale przeciwnik dobrze ustawił się taktycznie, uprzykrzając nam życie, a potem przeszedł do głębokiej defensywy, przez którą nie umieliśmy się przebić. Na pewno staraliśmy się, dążyliśmy do realizacji swoich wytycznych, piłkarze pracowali w swoich strefach na boisku, ale na za dużo przeciwnik nam nie pozwolił. Decydujący był fakt, że nie potrafiliśmy stworzyć sobie takich sytuacji bramkowych, jakie stwarzaliśmy w poprzednich meczach, a w bardzo prosty sposób, po szybkim ataku przeciwnika, na jaki uczulaliśmy się na odprawie przed meczem, traciliśmy gole - przyznał szkoleniowiec.
Polecane
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?