"Cidry" grają na okrągło
04.06.2009
Jeszcze dobrze nie wybrzmi sędziowski gwizdek wieńczący ligowy sezon 2008/09 w wykonaniu piłkarzy Ruchu, a już będą musieli oni myśleć o... kolejnym meczu. W sobotę "Cidry" zagrają o prestiż z wicemistrzem ligi, BKS-em Stal Bielsko-Biała. Co ciekawe, trzy dni później obie jedenastki zmierzą się raz jeszcze. Tym razem na stadionie Ruchu, w półfinale Pucharu Polski na szczeblu Śląskiego ZPN-u. - Własny stadion będzie dla nas handicapem, więc chcemy wykorzystać szansę awansu do finału - podkreśla trener Rafał Górak.
Tam czeka już IV-ligowiec z Żarek. Decydujący bój rozegrany ma być 16 czerwca. Dzień później radzionkowianie wystąpią w finale Pucharu Starosty Tarnogórskiego. W nim - na głównej płycie Stadionu Śląskiego - zagrają z Gwarkiem Tarnowskie Góry. Tak więc dopiero 17 czerwca de facto skończy się wyczerpujący sezon dla żółto-czarnych. - Daję chłopakom... cztery dni pełnej laby - dodaje Górak. Od poniedziałku, 22 czerwca, będą musieli zacząć trenować indywidualnie, według rozpisek, jakie dostaną ode mnie. A na zajęciach w klubie spotkamy się 29 czerwca.
Przy tak napiętym kalendarzu szkoleniowiec stara się już teraz dawać kilka dni wytchnienia swym graczom. W ubiegłym tygodniu wolne mieli Adam Kompała i Marcin Trzcionka, ale już wczoraj pojawili się na murawie w starciu z Pniówkiem Pawłowice Śląskie. - Teraz na urlopach są Piotrek Giel, Dawid Domański i Tomek Stranc - tłumaczy Górak. Kolejne dni "należeć” będą do Adriana Mielca, Michała Zioły i Marcina Dziewulskiego. Ten ostatni sam niejako swój odpoczynek przyspieszył, otrzymując czwartą żółtą kartkę, skutkującą przymusową pauzą.
- Ten system ma dobre strony również dla tych, którzy wciąż walczą o angaż na kolejne rozgrywki. Gdybym miał dziś zakończyć sezon, pewnie pożegnałbym się z paroma zawodnikami. Ale... dostaną jeszcze swoją szansę w sobotę w Bielsku-Białej - dodaje opiekun żółto-czarnych.
Tam czeka już IV-ligowiec z Żarek. Decydujący bój rozegrany ma być 16 czerwca. Dzień później radzionkowianie wystąpią w finale Pucharu Starosty Tarnogórskiego. W nim - na głównej płycie Stadionu Śląskiego - zagrają z Gwarkiem Tarnowskie Góry. Tak więc dopiero 17 czerwca de facto skończy się wyczerpujący sezon dla żółto-czarnych. - Daję chłopakom... cztery dni pełnej laby - dodaje Górak. Od poniedziałku, 22 czerwca, będą musieli zacząć trenować indywidualnie, według rozpisek, jakie dostaną ode mnie. A na zajęciach w klubie spotkamy się 29 czerwca.
Przy tak napiętym kalendarzu szkoleniowiec stara się już teraz dawać kilka dni wytchnienia swym graczom. W ubiegłym tygodniu wolne mieli Adam Kompała i Marcin Trzcionka, ale już wczoraj pojawili się na murawie w starciu z Pniówkiem Pawłowice Śląskie. - Teraz na urlopach są Piotrek Giel, Dawid Domański i Tomek Stranc - tłumaczy Górak. Kolejne dni "należeć” będą do Adriana Mielca, Michała Zioły i Marcina Dziewulskiego. Ten ostatni sam niejako swój odpoczynek przyspieszył, otrzymując czwartą żółtą kartkę, skutkującą przymusową pauzą.
- Ten system ma dobre strony również dla tych, którzy wciąż walczą o angaż na kolejne rozgrywki. Gdybym miał dziś zakończyć sezon, pewnie pożegnałbym się z paroma zawodnikami. Ale... dostaną jeszcze swoją szansę w sobotę w Bielsku-Białej - dodaje opiekun żółto-czarnych.
Polecane
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?