Chcą się jeszcze wzmocnić i... sprawdzić formę Górnika Zabrze

14.06.2009
W sobotni wieczór piłkarze, trenerzy i działacze Ruchu Radzionków pożegnali tak udany dla nich sezon 2008/09, snując już jednocześnie plany na nowe rozgrywki.
Prezes Tomasz Baran - dla którego awans Ruchu Radzionków do II ligi to pierwszy wymierny sukces w jego przygodzie z piłką nożną - w sobotni wieczór zaprosił zawodników, sztab szkoleniowy i medyczny zespołu oraz działaczy klubowych na uroczyste zamknięcie sezonu 2008/09. - Jest czas na pracę, i jest czas na zabawę. A po dobrze wykonanej robocie należy się wszystkim odrobina relaksu - tak sternik żółto-czarnych uzasadniał przyjęcie, jakie zorganizował w restauracji "U Wrochema” w zamku w Starych Tarnowicach k. Tarnowskich Gór.

Piłkarze bawili się w towarzystwie swych partnerek życiowych, a włodarze klubowi snuli już... plany na kolejny sezon. - Nie zmieniam ich. Mam nadzieję, że uda się nam włączyć do walki o awans do I ligi - podkreślał Tomasz Baran. Lada dzień trener Rafał Górak mieć już będzie niemal pełną jasność co do wzmocnień drużyny. Kibice Ruchu zaś już dziś mogą mieć pewność, że - podobnie jak w minionych okresach transferowych - przyjemnych niespodzianek w tym zakresie nie zabraknie.
 
Na razie jednak "Cidry” - choć już po finalnej zabawie - mają do wykonania dwa poważne zadania. We wtorek zagrają przecież w finale Pucharu Polski na szczeblu Śląskiego ZPN. W Żarkach ich rywalem będzie miejscowy IV-ligowiec, Zieloni. - W ciągu 90 lat historii nigdy jeszcze nie udało się nam zdobyć tego trofeum - przypomina Tadeusz Poganiec, były wiceprezes Ruchu z ekstraklasowego okresu tego klubu, który i dziś wspiera władze żółto-czarnych przy organizacji spotkań ligowych. Ewentualne zdobycie Pucharu Polski na Śląsku będzie równoznaczne z kwalifikacją radzionkowian na szczebel centralny tych rozgrywek, gdzie dostaliby szansę konfrontacji być może z I-ligowcami.

W środę zaś Ruch czeka finał Pucharu Starosty Tarnogórskiego. Starcie, w którym rywalem ekipy Góraka będzie Gwarek Tarnowskie Góry, odbędzie się na Stadionie Śląskim. Stawka to 10 tys. zł, ufundowane przez starostwo powiatowe (przegrany dostanie 3 tys. zł). - Przyznam, że w oficjalnym meczu jeszcze na głównej płycie "Śląskiego” nie miałem okazji zagrać - podkreśla Adam Kompała, kapitan Ruchu i były król strzelców ekstraklasy w barwach Górnika Zabrze. Dla niego - znanego przecież z wielkiej sympatii do klubu z Roosevelta - dobrą wiadomością jest informacja, że włodarze "Cidrów” zabiegają o rozegranie latem sparingu z zabrzanami.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również