"W Bielsku jest najlepsze boisko w lidze. Tu można grać w piłkę!"
01.09.2011
- Jadąc do Bielska-Białej wiedzieliśmy, że będziemy mogli pograć w piłkę, bo tu jest najlepsze boisko w III lidze. W końcu ekstraklasowe. Mówimy oczywiście o płycie, a nie o infrastrukturze, bo to inna sprawa. Można tutaj klepać, wyjść na pozycję. I w tym aspekcie byliśmy od BKS-u lepsi. Trzeba pochwalić chłopaków, bo zagrali naprawdę dobry mecz - mówił rozradowany trener Rozwoju.
Z bezbramkowego remisu nie był jednak w pełni zadowolony. - Gdyby przed przyjazdem do Bielska, ktoś dał mi remis, to brałbym w ciemno, nie ma o czym mówić. A teraz jednak jest niedosyt. Nie mamy takiej zimnej krwi i nosa do strzelania bramek. To nasz duży mankament. Dobrze wyglądało natomiast przygotowanie motoryczne. Teraz jednak zapominamy o BKS-ie i przygotowujemy się do ciężkiego meczu z Piotrówką - zapowiedział Smyła.
Z kolei Marek Mandla, szkoleniowiec gospodarzy, przyznał, że na boisku przy Rychlińskiego grano nie tylko w piłkę nożną... - Spotkały się dwa bardzo dobre, czołowe zespoły, które wiedzą o sobie prawie wszystko. Każdy miał plan gry, który lepiej lub gorzej realizował. Nikt nie potrafił przechylić szali na swoją korzyść, ale tez obu drużynom zależało, by nie przegrać. Dominowała taktyka, takie piłkarskie szachy... - zakończył.
Z bezbramkowego remisu nie był jednak w pełni zadowolony. - Gdyby przed przyjazdem do Bielska, ktoś dał mi remis, to brałbym w ciemno, nie ma o czym mówić. A teraz jednak jest niedosyt. Nie mamy takiej zimnej krwi i nosa do strzelania bramek. To nasz duży mankament. Dobrze wyglądało natomiast przygotowanie motoryczne. Teraz jednak zapominamy o BKS-ie i przygotowujemy się do ciężkiego meczu z Piotrówką - zapowiedział Smyła.
Z kolei Marek Mandla, szkoleniowiec gospodarzy, przyznał, że na boisku przy Rychlińskiego grano nie tylko w piłkę nożną... - Spotkały się dwa bardzo dobre, czołowe zespoły, które wiedzą o sobie prawie wszystko. Każdy miał plan gry, który lepiej lub gorzej realizował. Nikt nie potrafił przechylić szali na swoją korzyść, ale tez obu drużynom zależało, by nie przegrać. Dominowała taktyka, takie piłkarskie szachy... - zakończył.
Polecane