Start Odra - Rozwój 0-0. Odra zatrzymała lidera z Katowic!
28.04.2012
Wydarzenie
54. minuta spotkania przy Bugumińskiej. Uderzenie Adama Żaka nie dało gościom z Katowic bramki tylko dlatego, że jeden z piłkarzy Startu Odry wybił ją z linii bramkowej. Zawodnicy Rozwoju reklamowali, że przekroczyła ona już linię, ale arbiter był innego zdania.
Bohater
Tomasz Bąkowski. Bramkarz zespołu Tomasza Babuchowskiego nie dał się dziś pokonać piłkarzom lidera tabeli. Bronił pewnie, zawsze był tam, gdzie powinien. W 33. minucie zmienił lot piłki po bardzo dobrym uderzeniu Przemysława Gałeckiego, zaś na początku drugiej połowy podniósł piłkę nad poprzeczkę po główce Żaka.
Rozczarowanie
Postawa zawodników Rozwoju. Niby prowadzili grę, jednak ich i Odrę w tabeli dzieli przepaść. Mało było z ich strony "setek" pod bramką Bąkowskiego. Oddawali też dużo strzałów w "kosmos"
Co ciekawego
- W zespole Startu Odry zabrakło największej gwiazdy drużyny - Grzegorza Kaliciaka. Były gracz m.in Wisły Kraków jest kontuzjowany. Mimo braku doświadczonego piłkarza, obrona gospodarzy radziła sobie całkiem dobrze z liderem III ligi opolsko-śląskiej.
- W 25. i 45. minucie Odra żądała od arbitra rzutu karnego. Sędzia z Opola nie zdecydował się wskazać na wapno.
- Przed przerwą Bartosz Soliński minął się z piłką po dośrodkowaniu Pawła Polaka, ale żaden z graczy Odry nie zdołał do niej dojść.
- W drugiej połowie gola dla gospodarzy mógł zdobyć stoper - Jacek Bańczyk. Z 11 metrów uderzył jedna nad bramką.
- U gospodarzy debiutował w lidze koreańczyk Ho Jung. Był wyróżniającym się graczem. Nie odpuszczał, przez co kilka razy udzielana mu była pomoc medyczna.
- Upał powodował, że piłkarzom obu drużyn grało się bardzo ciężko.
- Rozwój wciąż jest liderem tabeli. Odra zdobyła kolejny cenny punkt w walce o utrzymanie.
- Kibice w Wodzisławiu Śląskim przyjęli remis brawami. Tort otrzymał Artur Gać, to prezent od kibiców. Wybrali go najlepszym graczem.
54. minuta spotkania przy Bugumińskiej. Uderzenie Adama Żaka nie dało gościom z Katowic bramki tylko dlatego, że jeden z piłkarzy Startu Odry wybił ją z linii bramkowej. Zawodnicy Rozwoju reklamowali, że przekroczyła ona już linię, ale arbiter był innego zdania.
Bohater
Tomasz Bąkowski. Bramkarz zespołu Tomasza Babuchowskiego nie dał się dziś pokonać piłkarzom lidera tabeli. Bronił pewnie, zawsze był tam, gdzie powinien. W 33. minucie zmienił lot piłki po bardzo dobrym uderzeniu Przemysława Gałeckiego, zaś na początku drugiej połowy podniósł piłkę nad poprzeczkę po główce Żaka.
Rozczarowanie
Postawa zawodników Rozwoju. Niby prowadzili grę, jednak ich i Odrę w tabeli dzieli przepaść. Mało było z ich strony "setek" pod bramką Bąkowskiego. Oddawali też dużo strzałów w "kosmos"
Co ciekawego
- W zespole Startu Odry zabrakło największej gwiazdy drużyny - Grzegorza Kaliciaka. Były gracz m.in Wisły Kraków jest kontuzjowany. Mimo braku doświadczonego piłkarza, obrona gospodarzy radziła sobie całkiem dobrze z liderem III ligi opolsko-śląskiej.
- W 25. i 45. minucie Odra żądała od arbitra rzutu karnego. Sędzia z Opola nie zdecydował się wskazać na wapno.
- Przed przerwą Bartosz Soliński minął się z piłką po dośrodkowaniu Pawła Polaka, ale żaden z graczy Odry nie zdołał do niej dojść.
- W drugiej połowie gola dla gospodarzy mógł zdobyć stoper - Jacek Bańczyk. Z 11 metrów uderzył jedna nad bramką.
- U gospodarzy debiutował w lidze koreańczyk Ho Jung. Był wyróżniającym się graczem. Nie odpuszczał, przez co kilka razy udzielana mu była pomoc medyczna.
- Upał powodował, że piłkarzom obu drużyn grało się bardzo ciężko.
- Rozwój wciąż jest liderem tabeli. Odra zdobyła kolejny cenny punkt w walce o utrzymanie.
- Kibice w Wodzisławiu Śląskim przyjęli remis brawami. Tort otrzymał Artur Gać, to prezent od kibiców. Wybrali go najlepszym graczem.
Polecane