Rywala nie zlekceważyli, więc są w kolejnej rundzie

20.07.2014
- Pierwsze 10 minut było w naszym wykonaniu bardzo słabe. Później już mieliśmy przewagę, i pod względem technicznym, i taktycznym - mówi o wygranym 3-0 spotkaniu z Olimpią Zambrów Dietmar Brehmer.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Mecz nie był rozgrywany w korzystnych warunkach. Wysoka temperatura i sztuczna murawa to nie szczyt marzeń... - W taką pogodę grać na takim boisku - to nie była wybitna przyjemność. Trzeba powiedzieć, że chłopcy potraktowali ten mecz bardzo poważnie. Podeszli do niego, tak, jak tego wymagaliśmy - cieszy się trener Dietmar Brehmer.

- Na początku jednak włączył nam się syndrom spotkania z Tychami. Pierwsze 10 minut było w naszym wykonaniu bardzo słabe. Później już mieliśmy przewagę, i pod względem technicznym, i taktycznym. Testowaliśmy ustawienie, które już zdarzało nam się stosować, czyli na trójkę środkowych obrońców. Wiedzieliśmy, że boisko nie jest za szerokie i uważałem, że taki system będzie dawał nam pewną przewagę. To się sprawdziło, bo w bocznych sektorach stwarzaliśmy sobie dużo możliwości na dośrodkowania - analizuje szkoleniowiec.

W następnej rundzie, która odbędzie się 26 czerwca, Rozwój zmierzy się z Legionovią Legionowo. Katowiczanie - podobnie jak z Olimpią - zagrają na wyjeździe.
źródło: rozwoj.info.pl

Przeczytaj również