Rozwój słaby psychicznie

14.10.2008
- Po przegranej w Chrościcach wracamy na właściwe tory - ironizuje kapitan przedostatniej drużyny III ligi opolsko-śląskiej, Marcin Polarz.
Po wygranej ze Skalnikiem Gracze 7-0 wydawało się, że drużyna Rozwoju regularnie zacznie gromadzić punkty i odbije się od dna. Odkąd drużynę przejął Krzysztof Izydor, gra katowiczan uległa znacznej poprawie, jednak cóż z tego, skoro Rozwój wciąż jest na przedostatnim miejscu w tabeli.

Katowiczanie przegrali w Chrościcach z bardzo przeciętną Victorią 0-1 po samobójczym trafieniu Łukasza Sudoła. - Gola strzeliliśmy sobie sami, a w II połowie dostosowaliśmy się do poziomu rywali. Po takim meczu można się tylko załamać - mówi Polarz. - Gdybyśmy ze Skalnikiem pierwsi stracili gola, też byśmy się nie podnieśli - uważa Izydor.

Więcej w Dzienniku „SPORT”
źródło: SPORT

Przeczytaj również