Rozwój ma oko na gracza Rakowa. Nowe akcenty w taktyce katowiczan

21.02.2010
Nie udało się Rozwojowi Katowice ściągnąć Mateusza Zacharę, w osobie którego trener Damian Galeja widział następcę Dawida Gajewskiego. Nie oznacza to jednak, że temat upadł.
Katowiczanie testowali Zacharę w styczniowym sparingu z Górnikiem Zabrze. Bardzo zadowolony z jego postawy był Damian Galeja, opiekun Rozwoju. Szanse na angaż 20-latka na Zgody byłyby jednak realne tylko wówczas, gdyby Raków nie przystąpił do rundy wiosennej II ligi, a - jak wiadomo - częstochowianie grają dalej. Zachara do Katowic zatem nie trafi.

Przynajmniej tej zimy, bo III-ligowiec z chęci sprowadzenia go do siebie wcale nie rezygnuje. - Będę miał w pamięci jego nazwisko - przyznaje Galeja. - Postawa Mateusza przypadła mi do gustu. Ten chłopak będzie na wiosnę kluczowym ogniwem Rakowa - dodaje szkoleniowiec Rozwoju, który młodego napastnika widział w roli, jaką pełnił w zespole Dawid Gajewski.

Gracza, który dałby pewność, że godnie zastąpi "Gajosa", nie udało się zresztą znaleźć do dziś. A przecież w stosowanej przez Galeję taktyce 4-3-3 ten skrzydłowy był filarem. - Ale o zmianie ustawienia nie może być mowy. Nie po to szlifowaliśmy coś przez sześć miesięcy, by nagle od tego odchodzić. W naszym stylu gry pojawią się natomiast nowe akcenty - mówi trener.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również