Rozwój II - Legia 1-4. Do szczęścia zabrakło... sensacji

21.09.2011
Był to historyczny mecz w Brynowie. Rozwój dotąd z tak utytułowanymi klubami w meczach o stawkę się nie mierzył. Ostatnim tak ciekawym wydarzeniem przy Zgody były ligowe derby z GKS-em Katowice.
Wydarzenie
Dwa rzuty karne podyktował sędzia Mariusz Podgórski przeciwko Rozwojowi. Zawodnicy z Katowic mieli duże pretensje za tą drugą decyzję. Wynik był wówczas na styku, bowiem w 47. minucie swoją szansę zmarnował Ivica Vrdoljak. Marcin Komorowski był znacznie lepszym egzekutorem.

Bohater
Przemysław Gałecki dotąd takim klubom bramek nie strzelał, chociaż... to wyjątkowo skuteczny obrońca. W ubiegłym sezonie zdobył pięć goli. Trafiał do siatki takich zespołów jak Skalnik Gracze czy Orzeł/Babienica Psary. Dość powiedzieć, że przez całą karierę był związany tylko z dwoma klubami. Nim trafił do Rozwoju, grał w Walce Zabrze.

Rozczarowanie
Kiedy Ivica Vrdoljak opuszczał boisko żegnały go... szydercze brawa kibiców Rozwoju, którzy dziękowali piłkarzowi Legii za zmarnowanie rzutu karnego. Kapitan Legii uderzył fatalnie, wysoko nad poprzeczką.

Co ciekawego:

- Kilku zawodników Rozwoju wzięło dziś urlop na kopalni Wujek, by sumiennie przygotować się do spotkania z Legią. - Oprócz mnie w Wujku pracują jeszcze choćby Przemek Gałecki, Damian Mielnik, Adrian Świerczyński, Damian Gacki, Damian Sadowski, Maciej Tora czy Sebastian Gielza - wyliczył, Rafał Lis, kapitan Rozwoju.

- Z bardzo dobrej strony pokazał się młody Konrad Nowka. Piłkarz ten zdobył niedawno brązowy medal Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych i jest powoływany do reprezentacji U-18. Przeciwko Legii grał bez kompleksów, był aktywny, nie tracił piłki i wzbudził zainteresowanie dziennikarzy.

- Najładniejszą akcję meczu przeprowadził Rafał Wolski. Młody zawodnik Legii dynamicznie wbiegł w pole karne, minął dwóch obrońców i podciął piłkę nad bramkarzem.

- Zawodnikami Rozwoju dyrygował Mirosław Smyła, choć szkoleniowiec ten jeszcze nie pracował przy ulicy Zgody, kiedy rezerwy katowickiego klubu zaczynały wspinaczkę po szczeblach Pucharu Polski.

- A tych pokonanych szczebli przez Rozwój II Katowice było łącznie trzynaście!

- Dziś nie zagrał ani jeden zawodnik, który wystąpił w pierwszym spotkaniu z rezerwami GKS-u Katowice.

- Bo tak naprawdę dzisiaj zagrała drużyna Rozwoju, która na co dzień występuje w III lidze. Dotąd w tym sezonie nie poniosła ona ligowej porażki.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również