Rozwój - Czaniec 4-1

21.02.2009
Dopiero w dziewiątym tegorocznym sparingu Rozwój Katowice zdołał odnieść pierwsze zwycięstwo. III-ligowiec bez problemów uporał się z LKS-em Czaniec.
W starciu z IV-ligowcem Krzysztof Izydor wystawił zupełnie inny skład niż w środowej potyczce z Zagłębiem Sosnowiec. - W meczu z takim rywalem wymagam od chłopaków zwycięstwa - podkreślał przed rozpoczęciem gry. Jego piłkarze w pełni spełnili oczekiwania. Już do przerwy - za sprawą "główki" Michalskiego i precyzyjnego strzału Willa - odskoczyli rywalom na dwie bramki, choć ich prowadzenie mogło być jeszcze bardziej okazałe. Swojej szansy nie wykorzystał m.in. Jarnot, który trafił w słupek.[b]

[/b]Po przerwie gra się wyrównała. Efektem bramka dla LKS-u. W zdobyciu honorowego gola wydatnie pomógł jednak zespołowi z Czańca obrońca Rozwoju, Świerczyński. Nie zmienia to faktu, że i w tej części inicjatywa należała do podopiecznych Izydora. Ukoronowaniem przewagi były dwa gole przymierzanego już od jakiegoś czasu do zespołu Pułki.[b]

[/b]W barwach katowickiego III-ligowca pokazał się także Marcin Grzywa z "młodego" Ruchu Chorzów. - To lewy obrońca. Trenuje z nami już od tygodnia - wyjaśniał opiekun katowiczan. Zawodnik zaprezentował się co najmniej przyzwoicie.[b]
[/b]
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również