Rozwój chce Boblę i Stolarczyka

03.12.2008
Na celowniku Rozwoju Katowice znaleźli się Szymon Bobla z GKS-u Tychy i Damian Stolarczyk z Koszarawy Żywiec. - Chciałbym, by ten drugi stworzył w ataku parę z Łukaszem Janczarkiem - zdradza trener Krzysztof Izydor.
Zeszłotygodniowy sparing z Polonią Łaziska Górne był dla Krzysztofa Izydora okazją do sprawdzenia wychowanków klubu. Kilku z nich pokazało się z dobrej strony, ale... - Chyba jeszcze jednak za wcześnie na to, by patrzeć na nich pod kątem występów w III lidze. Brakuje im doświadczenia, a bez tego ani rusz - wyjaśnia. Trener katowiczan nie ukrywa, że w zimie kadrę czeka co najmniej parę korekt. - Nie chodzi o to, by szukać winnych jesiennych porażek. Musimy po prostu poprawić kilka elementów w grze, a potrzebni są do do tego nowi gracze - dodaje opiekun jedenastki ze Zgody. Na celowniku Rozwoju znaleźli się dwaj zawodnicy.

Pierwszym jest Szymon Bobla, którego szkoleniowiec zna jeszcze z pracy w Górniku Wesoła. - Szymon cały czas pozostaje piłkarzem GKS-u Tychy, gdzie teraz sprawdza go trener Smyła. Jeśli w II-lidze nie będzie dla niego miejsca, to bardzo chętnie widziałbym go u siebie - zapowiada Izydor. Podobnie mają się sprawy z Damianem Stolarczykiem, napastnikiem Koszarawy Żywiec. - Gdyby nie załapał się do wyższej ligi, będę starał się go sprowadzić, by stworzył w ataku parę z Łukaszem Janczarkiem - przyznaje trener ekipy z Katowic. Nie można jednak wykluczyć, że już niebawem Janczarek opuści klub. 23-latek wziął zresztą niedawno udział w sparingu GKS-u Katowice.

Piłkarze ostatni raz przed początkiem okresu przygotowawczego spotkają się w przyszłym tygodniu. Być może rozegrają wówczas grę kontrolną, choć ewentualny rywal nie jest jeszcze znany.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również